Filmiki Bmw Online

Oglądasz posty wyszukane dla słów: Filmiki Bmw Online





Temat: Mistrz kierownicy ucieka...


Pewnie było, ale może mnie nie zastrzelicie..

http://www.2cda.pl/gry-online/filmy/tir.php

Jestem pod wrażeniem bezmyślności obu panów kierowników...


Polakom gratulujemy - wyobrazni ;))
Ps filmik troche stary :(
pozdro
krychu
__________________________
BMW E34 525TDS Touring '93







Temat: Coś śmiesznego - 1
Robercie niestety nie wiem jaka muza leci w tle bo po otwarciu strony wyskakuje mi to:
UserName: *
Password:
nie znam niestety powyższych więc obejrzenie filmiku odpada
************************************

a teraz coś z Nonsensopedii, polskiej encyklopedii humoru

Słownik angielsko-polski

Podstawowe zwroty
"Do you understand?" – czy ty (leżysz) pod stanowiskiem? (pytanie do pracownika na kacu)
Thank you mister - Zatankuje ci mikser.
He thanged online. – On zawisnął na linie.
Up to you – w górę do ciebie
I see in boat – Widze-w Łódź (klub sportowy)
Thank you from the mountain. - Dziękuję z góry.
How do you do? - Jak ty robisz?
Hello! - Piekło O
Besides - usiądźcie
Piss off - Wysikaj
I tower you - Wierzę ci.
Thinkabout - Przemyśl
tea who you - ty ch..u
I feel train to you. - Czuję do ciebie pociąg.
I animal to you. - Zwierzę ci się.
I will tell you this without a garden. - Powiem ci to bez ogródek.
Village killed by desks - wiocha zabita deskami
shit is going around me - g.wno mnie to obchodzi
I`ll throw my eye - rzucę okiem
You`re flying into the balls - lecisz w kulki
*********************************************

Dresowóz – rodzaj pojazdu do przewożenia dresiarzy. Występuje w kilku odmianach: BMW, VW Golf, Audi, Maluch, Ford.
Zasady poruszania się dresowozem:
Jazda dresowozem tylko w czapce z daszkiem. Zawsze.
Łokieć wystawiony za szybę jest obowiązkowy.
Zawsze trzeba słuchać muzyki na maksa przy otwartych szybach.
Należy posiadać dodatkowe głośniki pod maską i w bagażniku.
Na lusterku musi wisieć płyta CD lub choinka zapachowa.
Należy przyspieszać, gdy jest się wyprzedzanym.
Wyprzedzać tylko pod górę i na zakrętach.
Zawsze trzeba mrugnąć długimi lub użyć klaksonu wobec kierowców, których chce się wyprzedzić.
Wskazane jest ruszenie, zanim jeszcze wszyscy piesi opuszczą przejście.
Ruszanie tylko z piskiem opon.
Obowiązuje slalom po wszystkich pasach.
Pokazywać innym obraźliwe gesty przez szybę.
Należy szanować żarówki – włączać kierunkowskaz dopiero podczas wykonywania manewru skrętu.
Należy zadbać o to, żeby w dresowozie był maksymalny syf.
Obowiązuje dłubanie w nosie w oczekiwaniu na zielone światło.
Jadąc na trasie, zatrzymywać się wielokrotnie i wyprzedzać potem te same samochody.
Występowanie
Dresowóz w naturalnym otoczeniu można spotkać w okolicach dużego zatłoczenia dresów płci odmiennej (nie mylić z płcią piękną), ponieważ oprócz transportowania niedorozwojów z impezy na imprezę, dresowóz służy głównie do tzw. lansu. Zazwyczaj dresowozy pojawiają się na osiedlach, gdzie rozwijają maksymalną lansową prędkość 4 km/h przy dużej głośności muzyki (tu należy zauważyć, że te wartości są odwrotnie proporcjonalne – im szybciej jadzie, tym mniej słychać muzykę, stąd, muzyka osiąga extremum maximum na światłach)






Temat: Need for Speed 4: Road Challange / High Stakes
Seria Need For Speed w świecie gier komputerowych zyskała już niejako pewną sławę i prestiż. W końcu od ponad 10 lat istnieje na tym rynku, a niektórzy gracze uważają gry z tej serii za najlepsze tego typu. Tematem mojej recenzji będzie czwarta część cyklu tj. "Potrzeby Prędkości", mówię tu o "High Stakes", bądź jak to woli "Road Challange". Różnica między nimi jest taka, że "Wysokie Stawki" to produkt dla amerykańskiej widowni, natomiast dla graczy z Europy zaadaptowano tytuł "Uliczne wyzwania". W każdym bądź razie obie wersje niczym się nie różnią, jak tylko podtytułami.

Proces instalacyjny NFS4 przebiega bardzo sprawnie, także po chwili zostałam przywitana intro, które hmmm...jest dość kiepskie. Myślałam, że będzie to jakiś filmik, a tu dostałam renderowane video w oparciu zapewne o silnik gry. Główną wadą filmu jest jakość, a raczej jej brak, oraz fabuła, która jest zbyt banalna. Po chwili ujżałam menu gry, które jest dość dobrze skonstruowane, mamy do wyboru tryb kariery (pierwszy raz w serii), zwykłe turnieje, opcje hot pursuit. Pierwszą rzeczą, która mnie niesamowicie wkurzyła była blokada samochodów, i to chyba z 50%! Aby je odblokować należy uczesniczyć i wygrywać znaczące turnieje w trybie kariery. To samo tyczy się tras. Dostajemy na dzień dobry 8 tras, plus 8 zablokowanych. Po odblokowaniu okazuje się, że są to tras y przekonwertowane z Need For Speed III. Jednym słowem...ktoś tu idzie po najmniejszej linii oporu, a tym ktosiem są leniwi programiści z EA!

Jako, że nie lubię być robiona w konia, szybko na necie znalazłam sobie kody odblokowujące samochody i trasy do NFS4 i zaczęłam sobie testować środowisko graficzne tejże gry. I wiecie co? Zawiodłam się! O ile jeszcze ujdą ciekawe trasy (Landstrasse, Celtic Ruins), o tyle samochody pozostawiają wiele do życzenia. Lamborgini wygląda jak pędzący sześcian. a Pontaic Firebird straszy tymi swoimi wielkimi reflektorami. Koła samochodów wyścigowych są z deka nienaturalne, gdyż podczas jazdy w ogóle się nie kręcą. Wygląda to mniej więcej tak, że pojazdy ślizgają się po jezdni. Szczególnie uwidacznia ten fakt opcja "replay movie", po skończonym wyścigu. Trzeba powiedzieć, że jedynie 3 samochody wyglądają naturalnie w NFS4, a są to: BMW M5, Mercedes SLK, oraz Ferrari F50. Natomiast koniecznie muszę zrugać EA za wykonanie aut: Pontiac Firebird, El Nino, Lamborgini, które jak wspomniałam porusza się niczym pudełko na autostradzie.

W dalszej części obcowania z Need For Speed 4 zapragnęłam być karierowiczką. Kupiłam sobie najtańszy samochód i zaczęłam niczym głupi osioł jeździć po jednym turnieju z 10 razy, aby zarobić na coś lepszego. Nie spodobało mi się to, że ktoś robi ze mnie osła i każe mi jeździć w kółko do znudzenia, tylko po to abym mogła zarobić na nowe auto. A "Wysokie Stawki" w trybie karier są po prostu śmiesznie niskie! Nawet na wysokich poziomach zaawansowania! Od razu wklepałam odpowiedni kodzik na forsę, po czym testowałam w/w auta po zupgradeowaniu, a jest tych poziomów ulepszenia aż 3! Wiem, że w kolejnych odsłonach Need for Speed można było poprawiać to i owo. Tutaj niestety mamy z góry narzucone, że coś tam niby usprawniamy. Po kolejnych upgrade'ach widać nowe opony, felgi, spojlery, czy też czarne paski wzdłuż samochodu mające wmówić nam, że oto mamy stunigowany wóz. Wspomnę jeszcze coś nieco o kolorach samochodów, gdyż poza fabrycznymi ustawieniami kolorów, możemy mieć dosłownie każdy kolor (a służy nam do tego taka paleta kolorów, niczym wyjęta z Photoshopa). No ale wyraźnie trzeba powiedzieć, że te niestandardowe kolory są kiepskiej jakości, gdyż na "żywo" (czyt. podczas jazdy), wyglądają jakbyśmy karoserię samochodów malowali flamastrami, bądź innymi kredkami świecowymi.

Muszę wspomnieć też o fizyce gry, bo jest to najważniejszy element samochodówek. Ogólne wrażenia są pozytywne, ale niestety przeciwnicy rzadko się mylą (co jest szczególnie denerwujące) i jeżdżą jak roboty, zaprogramowani w sensie dosłownym. Zdarzyło mi się podczas wyścigów obserwować 3 razy z rzędu ustaloną z góry kraksę między pojazdami oponentów. Jednym słowem poczułam się jak marionetka. Wszystko zostało nam z góry zaplanowane. Wybawieniem miała okazać się dla mnie sieć. Jednak za cholerę nie mogłam się połączyć z serwerem NFS. W każdym bądź razie program nie ułatwiał mi tego, tzn. gry online. Na pewno jest sposób, aby tego dokonać, ale z racji tego, że jestem człowiekiem niecierpliwym zrezygnowałam z tej opcji. Po tych wszystkich nieudanych jazdach po Internecie, zapragnęłam zostać przestępcą i uciekać policji. Policja nie jest dość bystra, bardziej rajcuje ją stawianie betonowych klocków niż inteligentna pogoń za mną. A może to mój wóz był tak szybki, że nie widziałam ich za sobą? W każdym bądź razie "niebiescy" coś tam próbują robić, świecą reflektorami i wyją kogutami, ogóle wrażenia mogą być. Kuriozalne sytuacje dochodzą natomiast, gdy gliniarz mnie już "złapie". Za każdym razem wygłasza swój standardowy monolog, że to niby ostatnie ostrzeżenie itd., podczas gdy ja uciekałam im dajmy na to, przez 6 okrążeń, a ich wozy były wcześniej pokiereszowane, blachy połamane, lądowali nie raz w rowach, a oni z takim spokojem obwieszczają, że "mam mandat". Inna kwestia...zostaję złapana, policjant stoi, a przez niego przejeżdża szybko oponent. Nieśmiertelny czy jak?

Gra może się podobać, jednak strasznie irytujące rzeczy przygotowali dla nas programiści, jeżeli byśmy chcieli zagłębiać się w "toto" bardziej. Jedną uciechę miałam podczas jazdy "pościgowej" z policją. W innych opcjach dobrą zabawę wyklucza kiepskie AI przeciwników (pamiętajmy o tych trzech z rzędu kraksach),a także niskie stawki za wygrane turnieje, jeżeli mówi o opcji kariery. Trzeba sporo czasu stracić, i lubić pracę osła, zanim zostanie się mistrzem tego nowatorskiego trybu.

Ocena: 3/10

Plusy:
- niezła fizyka jazdy
- BMW M5

Minusy:
- niektóre wozy
- niektóre trasy
- wiele opcji niedostępnych na dzień dobry
- niezbyt dobry tryb kariery
Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.