filmik z imprezy banku

Oglądasz posty wyszukane dla słów: filmik z imprezy banku





Temat: WYJ_sciownik
Jar,

Pink Party to byla jednorazowa impreza, natomiast dzis jest w kinie LAB w Zamku Ujazdowskim taki oto pokaz!

26 ? 27.05 BIEGNIJ SABU BIEGNIJ

26. 05 pt. godz. 19.00 Drive, reż. Sabu, Jap. 2002, 102?
godz. 21.00 Hold Up Down, reż. Sabu, Jap. 2005, 96?
27. 05 sob. godz. 19.00 Hold Up Down, reż. Sabu, Jap. 2005, 96?
godz. 21.00 Drive, reż. Sabu, Jap. 2002, 102?

Jedyne w Polsce pokazy dwóch filmów kultowego japońskiego reżysera Sabu, znanego z takich produkcji jak Postman Blues czy Poniedziałek. Sabu jest postacią niezwykłą: aktor, reżyser i scenarzysta, swój pierwszy film nakręcił w 1996 roku i od tamtej pory święci triumfy na wielkich światowych festiwalach filmowych. Jego filmy to zazwyczaj komedie o wartkiej akcji, zaskakujące niezwykłym poczuciem humoru i bardzo japońskim podejściem do rzeczywistości. W ramach naszego mini-przeglądu pokażemy dwa jego filmy: najnowszy Hold Up Down z 2005 roku ? zwariowaną opowieść o nieudanym wigilijnym napadzie na bank przeprowadzonym przez dwóch gamoniowatych mikołajów, oraz Drive - równie absurdalny gangsterski film drogi rozgrywający się prawie w całości w pędzącym samochodzie.





Temat: Zawody Cross Country
HEJ
Pewnie nie wszyscy wiedzą ale zbliża się nam olimpiada młodzieżowa i są rozgrywane zawody Cross Country ale mają one charakter raczej MTB w Skoczowie na Kaplicówce dnia 14 kwietnia narazie nie wiem o której godzinie ja bede reprezentował grupe młodzieżówą ze Skoczowa jest to taka lajtowa impreza ale konkurencja troche jest bo przyjeżdżają ludzie z całej Polski dwa lata temu byłem drugi może ktoś jest chętny żeby tez wystartować ze mną i reprezentowac grupę młodzieżową np.z Cisownicy pomyślcie nad tym jak będzie ta sama trasa to dwa lata temu to ją znam i możemy zacząć już trenowac co nieco mamy jeszcze prawie cały miesiać czasu a za miesiąc idzie bardzo wzmocnić kondycje pomyślcie a jak nikt nie bedzie startował to fajnie np. by było jakbyście przyjechali i mi coś pokibicowali i coś pokręcili i potem Zbysiu by zrobił z tego jakiś krótki filmik hehe ale zachęcam do zastanowienia się i podjęcia wyzwania bo impreza jest fajna i potem jest co wspomniać dza miejsce na podium dostaje się dyplom i medal (tak było dwa lata temu) nie wiem jak bedzie teraz aha i oczywiście zdobywa sie punkty dla swojej grupy młodzieżówej za sam udział chyba jest nawet jeden także zachęcam do wzięcia udziału w tej imprezie ja startuje ja bank za tydzień jak dobrze pójdzie to już ostro biore się za treningi bo trzeba jakieś miejsce na podium chociaż wywalczyć





Temat: 03.06.2005 - TRANCEFIELDS @ Stadion MOSiR / Sieradz
Nio nic dzis juz na bank wiem ze nie jade niestety brak szybkiego transportu (nie moge niestety stracic calych 2 dni na imprezowanie i inne okolicznosci zalany zaliczeniami na studiach jestem ) brak czasu brak transportu brak delfinka przy boku nie tym razem dla mnie ta impreza
Mam nadzieje ze odbije to sobie na kolejnej takiej imprezie a wam wszystkim ktorzy tam jada zycze milutkiej zabawy bez zadnych ekscesow i bijatyk i wixarzy i zeby byla sama dobra muza i piekna pogoda pzdr dla Saera i Bounca obyscie dali czadu jutro
Nio nic czekam na fotki filmiki i inne szmery bajery have fun.



Temat: ING Renault F1 Roadshow
Proszę polukać ten filmik, zdecydowanie lepsze ujęcia i pokazujące całość popisów bolidu F1.

http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/imprezy/news/zobacz-na-filmie-bolid-f1-na-ulicach-warszawy/wideo/kovalainen-na-ulicach-warszawy,1675078

Jak dla mnie ten przejazd bolidu rewelacja, na bank pojade w tym roku na Grand Prix Węgier na Hungaroring.
Od wielu lat oglądam F1 ale pierwszy raz na żywo słuchałem i oglądałem przejazd F1.
Wrażenie niesamowite.



Temat: Faszyzm na stadionach - vol.88

Ale dla przecietnego czlowieka wazne jest jak prawo dziala w praktyce i jak moze oddzialowywac na jego zycie.
A dzisiaj mozna bez powodu posiedziec w areszcie sledczym i 2 lata bez procesu,prawa do odwiedzin itp.

Policjant bez powodu nie może cię zatrzymać, tak samo jak przy okazji przyjścia w celu upomnienia cię za głośna imprezę o 3 w nocy nie może podejść do twojego komputera i powiedzieć 'ha!, teraz to masz przejebane, na pewno masz tam nielegalne filmy i muzykę'. (Generalnie do kompa nie zajrzą ci, dopóki nie popłeniasz jakiegoś poważnego przestępstwa, do udowodnienia może służyć komp - np. dziecięca pornografia czy handel narkotykami.) A z filmów i p2p jesteś w stanie się wytłumaczyć.

Ale wracając do tematu: ty też możesz robić pewne wałki, wypróbuj sobie - np. wejść do supermarketu, zabrać czteropak piwa, położyc pani na kasie złotówkę i bez słowa opuścić sklep. Nie popełniasz żadnego przestępstwa, zachodzi wtenczas nieporozumienie stron (bo dając tę złotówkę rzecz jasna płaisz tym za produkt), ponieważ sprzedawca jest niezadowolony z tego, ile mu zapłaciłeś za dany produkt. Może dojść do procesu, po którym, jeśli przegrasz, zmuszony będziesz dopłacić resztę do ceny podanej przez sprzedawcę.
Nie wpsomnę chyba o tym, że ochroniarz nie ma prawa cię zatrzymać, a jedynie grzecznie poprosić o poczekanie policję itp.

Po nieuczciwym zatrzymaniu na wytrzeźwiałce możesz dostać odszkodowanie (choć dopiero po apelacji, to na bank) itp.

Lepiej niektóre rzeczy znać nie znać

Ps. Teorytyczne podłoże akcji z 4 piwami i złotówką zaostało potwierdzone przez czynnego zawodowo prokuratora.



Temat: Najśmieszniejsze wypowiedzi prasowe i nie tylko!!!

Ptak napisał:
Cytat:
Jak podczas Euro jak to teraz było ???? (Bodajże w meczu o 3. miejsce). A co do Gmocha, to ten typ po prostu wymiata.

Nie mogło bo mecz o 3 miejsce był w Polsacie pokazywany a nie w TVP.A było to na pewno na Euro 2004 bo ostatnio słuchałem wpadek komentatorów własnie z tej imprezy i tam Jacuś tak wypalił!

To na bank było mówione na mundialu i faktycznie nie na meczu o 3. miejsce tylko w półfinale z Włochami. A tymi ludzmi z "F.B.I" byli stoperzy niemieccy: Metzelder i Mertecośtam.

Cóż za opuźnienie z mojej strony jakoś to wcześniej przeoczyłem


Ech chyba musze znaleźć filmik z Euro 2000 bo sie nie dogadamy...

Moimi nowymi faworytami są komenatorzy TVN Turbo:D Tak anemicznych i beznadziejnych głosów dawno nie słyszałem,ale muszę przynać,że poczucie humoru mają:
Alex Ferguson już zaczyna ruszać swoimi żuchwami
ciekawe ile ich ma?



Temat: Jaca - rage race.
Właśnie się obudziłem, jak miło się wyspać W ciągu trzech dni spaliśmy w sumie 7 godzin. Imprezy do rana, cały dzień za kierownicą, żyjemy tylko dzięki niesamowitej ilości adrenaliny, litrom redbula i prochach (legalnych zaznaczam), oraz takim wynalazkom jak basen. Cóż dodać, tego się nie da opisać to jest poprostu masakra i żeby wiedzieć oco mi chodzi trzeba w tym uczestniczyć. Opowiadanie o tym oddaje jakieś 50% rzeczywistości, takiej dawki zabawy i adrenaliy to dostaje się naprawdę w niewielu sytuacjach...i to jeszcze w tak ogromnej ilości przez kilka godzin non stop. Jak przyjechaliśmy na metę do Sopotu to ponad godzinę uspokajałem emocje, byłem tak nabuzowany,że mogłem zrobić jeszcze z 300 km ot tak. W tym roku naprawdę uczestniczyłem w RR, SS'man dawał mocno radę i spisał się na medal. To co wyczynialiśmy z Jankiem na drodze i jak wyglądał finisz w Sopocie...bez komentarza. Postaram się wkleić później kilka filmików,może chociaż w małym stopniu oddadzą wrazenia z trasy.
Tak, byliśmy pierwsi w pierwszym i drugim dniu, wyruch.....my wszystkie furki a Ferrari zostało upokorzone. Jednak oficjalnie to nie jest wyścig, pozatym..hmmmm...układy, układy. Wykonaliśmy wszystkie zadania na trasie oprócz jednego, nie zaliczono nam punktów za kilka oraz za fairplay. No trudno, jeżeli chodzi o mnie i o Janka czujemy się zwycięzcami, daliśmy rade w pięknym stylu. Dzięki Wam wszystkim za doping, dzięki za pomoc chłopakom przy komputerach )Kubutek i Misieq), dzięki Kuba za przygarnięcie kropka. Za rok jedziemy na bank...



Temat: TEMAT MATURALNY

KrISS:"Dzieło literackie jako filmowa adaptacja. Na 2 przykładach pokazać różnice między językiem literackim a językiem filmowym"

'Quo Vadis'
Na bank bym wspomnial o tym kiczu

Jesli masz taki temat to koniecznie wybierz 'Solaris' by Steven Soderbergh

A propos studniowki, genialna sprawa !
Ja na swojej mialem kapele, nie dj'a, przednia impreza, nie zapomne !

Wysłany 19.02.05, 14:58:

ZenOm:3 to było z lektury ferdydurke, tak sie złozyło ze akurat tego nie czytałem

Fajne jest Ferdydurke, takie psychologiczne, mozna interpretowac na rozne sposoby, profesor nie moze sie przyczepic ze gadasz glupoty
Taka oczywista ksiazka, ma pare ciekawych 'zlotych mysli', np motyw geby, wszyscy graja w zyciu jakas role. Zycie to film...



Temat: 1
shas i jak smakował chleb?niebo w gebie?
becia wiesz ...ze mna to jest tak,że przy lekach które biorę nie mogę pić kawy,bo serce mi fiksuje,czyje się bliska omdleniu itp..no po prostu mi nie wolno..
kawe odstawiłam z dnia na dzien...choc piłam ja regularnie i w dosc sporych ilosciach.
widać sie da...jak mus to mus
co do diety..wiem,ze to sposob zywienia dosyc wysoko weglowodanowy.Ale nie moge sie drastycznie odchudzac,w diecie musze miec wszytskie skladniki odzywcze.
Moja lekarka sama mi te diete polecila..wiec ...
A do tego ze mnie to niezly lakomczuch...ciezko mi sie dlugodystansowo ogrniczac...bo zwykle diety koncza sie fiaskiem.

dzis sylwester wlasnie robie sobie paznkocie...
wybieramy sie do clubu na mała impreze i juz czuje, ze sobie podjem
bo w przeciwnym razie spije sie na bank..
musze zjesc dzis porzadne posilki bo bede miec kaca giganta i nie przyswoje zadnej ilosci alkoholu..

a dzis juz zjadlam:

1.5 kromki chleba razowego z pasta z tunczyka,ogorka kiszonego,musztrady i szynki.
sok ze swiezych pomaranczy

2 czekoladki Merci

sok ze swiezych jablek

a pozniej ....oj bedzie sie dzialo...
jak mi sie film dzis nie urwie i zapamietam co wchlonelam..dam Wam jutro znac

aa dzis waga pokazywala 62,9kg

witaj Anja



Temat: Zocha Jam 2004
Payo wielki szacunek za to co zrobiÂleÂs. Wida?? mnostwo czasu i wysiÂlku jaki poswieciÂles na ten filmik. Efekt jest naprawde zajebisty. Mi najbardziej podoba sie to ze oprocz trickow i combosow czuc klimat tej imprezy, a jak wszyscy wiemy byl niekiepski. Jesli na tym poziomie bedzie DVD z zawodow to na bank kupie, chociaz na poczatku bylem sceptyczny. Wielkie pozdro



Temat: 02_02__the_elevated_beat @ intro club_wroclaw
Siema siema,

Odnośnie imprezki jest szczególne zaproszenie skierowane w stronę ludków, którzy choć trochę są zaangażowani w tworzenie tej muzycznej sceny, bez jakiegoś klasyfikowania na kożuchów lub innych też spoko clubberów. Nię będę tutaj jakoś wyjątkowo wymieniając wyróżniał, Ci do których kieruję zaproszenie na bank wiedzą. Chodzi o to, że w czasie imprezy i realizowanego dokumentu będzie można aktywnie w nim uczestniczyć (np. przez wypowiedzenie się do obiektywu kamery). Autorowi tego przedsięwzięcia zależy na tym by film był dość trafnym odzwierciedleniem technicznej rzeczywistości, stąd powyższa treść posta.

Pozdrówa i jeszcze raz bardzo zapraszam, yo yo



Temat: BMW Winter Cup Wyrazów

KURKA WODNA ZARAZ SIE TYM ZAJME . a tymczasem wklejam filmik sorki za jakosc ale kolega zrobil telefonem . jezeli ktos to ma na kamerze to prosze o wiadomosc . zaczynam na 3 biegu koncze na 2 . predkosc poczatkowa 90 km/h . pierwszy raz mi wyszedl caly . bokiem . ci ktorzy kiedykolwiek probowali to zrobic wiedza ze nie jest latwe zlamac auto 30 metrow przed mala patelnia .

http://pl.youtube.com/watch?v=G6LfvUpoBqQ

Wlasnie!!
wielkie brawa dla ciebie..malo sie znam na drifcie ale wlasnie obserwowalem jak to robisz i na bank nie jest to proste.."long slide" to sie chyba nazywa..niestety nie uwiecznilem tego..

Dostalem cynk od Adika ze telewizja regionalna pokazywala relacje z tej imprezy min.jak urywam stabilizator pod skrzynia wypadajac prawie z toru



Temat: Mamuśki 2008 i ich pociechy - POGADUCHY cz IV.
Marucha, pewnie, jeśli chcesz, masz siłę i samozaparcie, to idz na studia warto w siebie inwestowac, ja za to marze, zeby miec te studia juz za sobą
Młody jakiś marudny dzisiaj od rana, wstał przed 7, a ja nie wyspałam się, tzn nie odespałam jeszcze imprezy jak on zaśnie, to ja na bank z nim ide
W ogole po moich wczorajszych żołądkowych przezyciach poimprezowych, to dzisiaj nonstop bym jadła.
Oglądałyście film Mamma Mia? My wczoraj wieczorem sobie obejrzelismy, bardzo mi się podobał



Temat: DYSKRYMINACJA POLAKÓW
Baileys: Wiem ,ze sie zmieni psycha ale ja np.obywatelstwa bym nie przyjal bo tak czy inaczej
zawsze bede Polakiem czy mam paszport taki czy taki.
Moze napisalem ostro,sorry ale tez nie takiej odpowiedzi sie spodziewalem bo troche mowiac zostalem zaliczony jako kolejny krzykacz.
Po prostu wk.... sie bo robie wszystko by byc tu legalnie ale tez chce oczekiwac ,ze czlowiek bedzie normalnie traktowany.
W Polsce robilem imprezy sportowe na 5000 tys ludzi,transmitowane przez tv i wyszlo na to ,ze co bym robil to i tak niczego sie nie dorobie w Polsce bo ludzi z tego towarzycha w zyciu nie przebije.
Oni byli tez motorem tego ,ze w koncu uslyszeli - albo mnie traktujecie normalnie albo jade do Holandii zapieprzac przy pomidorach - od tego zaczynalem.
W odpowiedzi uslyszalem,ze nie stac na na zatrudnienie Ciebie (mowi to ktos kto ma firme w pierwszej dziesiatce najlepszych film multibrokerskich w Polsce...).
Wiec tez jestem bardzo wyczulony na robienie czlowieka w balona i na takie akcje,ze pomimo tego ,ze jestes wzgledem kogos uczciwy to i tak ktos cie wywali w powietrze.
Dlatego tez moja reakcja na owa sytuacje w MM wydaje sie chyba normalna.
Wracajac do tych ludzi to moge im tylko podziekowac ,ze pokazali mi droge by w koncu zajac sie samym soba - Holandia mimo tego jaka jest to do Polski niestety nie zamierzam wracac.

Pozdrawiam
PS.Co do zabezpieczen ze strony bankow to fakt - niektorzy z Polakow przez swoje "operacje" wyjatkowo wyrobili nam opinie.To uderza niestety nie w tych cwaniakow tylko w tych ktorzy zapieprzaja uczciwie po 6 lub 7 dni w tygodniu do ktorych ja naleze.



Temat: VW BLASEN EuroSpeedway Lausitz
NIC NIE MA LEPSZEGO tylko nie wolno duzo pic ...ja rok temu z Kolarzem po pijoku na zamkniete arey wjechalismy <mało tego bylem po 72 h w pogotowiu ale co sie nie da jak da i wrocilem do roboty .... masakra jak ktos chce PW filmy to przesle >... zaluje ze tak .... pijani bylismy .. DRAKE swietej pamieci R32 DAVID mk1 .. masakra po torze na zakretach latal po 180/h ... TOR MEGA .. CAŁY ZLOT MEGA ! poznałem kilka niemcow z ktorymi mam kontakt .. z jednym sie zalozylem ze moje cabrio pobije jego ... i przegrałem ... FLACHE mu wisze ... <w tym roku nie dojade >mega klimat . . .na pierwszy raz tak jak ja bylem to balet ... nie bede mowil jak .. tera swoim autem bym to rozegrał inaczej ... jutro foty wszadze z zeszłego roku ... naprawde nie raz nie dwa wspominam .. wiec zachecam ... jesl ktos ma ochote to zachecam .. naprawde mega impreza i mi tez kopary opadly jakie auta tam przyjezdzaja .... ale powiem tylko krotko zwiezle ... to jest tylko przedsmak WSEE TOUR ... ja za rok jeste na bank ... dla tego zlotu to auto tworze .... :) do zobaczenia w DE :) powodzenia for ALL :)



Temat: K1, Pride, MMA
Pewnie wielu kojarzy mniej więcej street fightera KIMBO (krótki filmik dla przypomnienia i chyba najciekawsza jego walka z wielu:kimbo slice) W końcu po niezliczonych wygranych (jednej przegranej z wypasionym gliną, ale w dość dziwnych okolicznościach) na ulicach (tudzież na zapleczach pizzerii itp) postanowił sprawdzić się w ringu. Żeby było lepiej (choć dla niego-boksera niekoniecznie) zrobi to w walce na zasadach MMA, już najbliższą sobotę. Ciekaw jestem jak ta bestia sobie poradzi, nie mogę dowiedzieć się na jakiej imprezie się to odbędzie (od razu UFC na bank się nie zabierze do podpisania kontraktu z championem Youtube), ale z pewnością zaraz po weekendzie będzie można to obejrzeć, nie wątpliwie będzie to tego warte.

No i na najbliższej gali UFC Schamrock (obaj z bratem legendy) vs Baroni (autor bodaj najpiękniejszego, jeśli tak można to nazwać konck-out'u w historii UFC-przeciw Dave'owi Menne).



Temat: 28.07.2006 THE PROPHET Live w Klubie BRAVO
Siemka

Jestem tego samego zdania ... filmik zarowno jak impreza .. przezajebiste!!!
Jesz nigdy nie mialem TAKIEGO gula ....
Kolejna impreza z cyklu MOH i jestem na bank!!!

PAblo 100'to lat!

PoZdRo!



Temat: EnTrance 2008 - 8 marca Bydgoszcz
Butterfly! popieram w 100% !!! zawsze da rade cos zrobic tymbardziej jesli zobaczyla by filmik z takiej imprezy , również myśle ze pojechala by na bank

no chyba ze tak jak bartssen pisze nzej ze nie mogla no to niesety.....



Temat: V Pilskie Juwenalia
V Pilskie Juwenalia odbędą się w Pile w dniach 19 - 21 maja 2005 roku

Poniżej przedstawiony jest plan tegorocznych obchodów dni studenckich w grodzie Stanisława Staszica:

Czwartek, 19 maja 2005 r.

16:00 - Rozpoczęcie Juwenaliów na DEPTAKU przy ulicy Śródmiejskiej (koło fontanny)
16:30 - 17:00 - Przejście barwnego korowodu ulicami miasta pod Klub EDEN, trasą: ul. Śródmiejska - Al. Jana Pawła II - Rondo koło Rodła - Rondo koło Młyna - ul. Bydgoska (pod Klub EDEN).
17:00 - Rozpoczęcie pikniku pod Klubem EDEN, w programie:

Występy odbędą sie wewnątrz Klubu EDEN
17:00 - Występ Chóru WSB
17:30 - Koncert zepołu Arka Lewarka
18:15 - Koncert zespołu Z.N.U.F.
19:30 - Koncert zespołu Up The Uglys

na pikniku będzie kiełbaska z grilla i piwko

Wewnątrz Klubu EDEN (wjazd - studenci z legitymacją - 3PLN, reszta świata - 5PLN)
21:45 - 23:30 Karaoke o Grand Prix Rektora Wyższej Szkoły Biznesu w Pile - z nagrodami dla uczestników
0:00 - impreza w pianie
4:00 - 5:00 przewidywane zakonczenie imprezy

Piątek, 20 maja 2005 r.

Drugi dzień V Pilskich Juwenaliów jest imprezą pod tytułem "Dzień sportu małoekstremalnego"
Rozkład jazdy:
14:00 - 16:00 - Międzyuczelniany turniej w Bowling o puchar Przewodniczącego Rady Miasta Piły - Mieczysława Augustyna
16:00 - 18:00 - Turniej w Piłkę Stołową o Puchar Rektora Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej im. Stanisława Staszica w Pile - Kazimierza Pająka (kategoria open - zgłaszanie drużyn do godziny 15:45 u organizatorów na Bowlingu | Drużyny dwuosobowe, maksymalna liczba drużyn 16, rozgrywki w grupach po 4 druzyny, najmocniejsze druzyny wychodzą z grup, potem półfinały i finał)
18:00 - konkurs na najmocniejsze uderzenie gruszki bokserskiej o Puchar Zastępcy Prezydenta Miasta Piły - Pawła Dahlke

21:00 - Impreza na dwóch salach w Bowling Rodło (wjazd dla studentów - free za okazaniem legitymacji, reszta świata - 6 PLN):
- stara sala - DJ Krzysztof Belak - muzyka lat 70', 80', 90'
- nowa sala - DJ FACE - wszystko co kryje sie pod pojeciem czarnej muzyki

4:00 - 5:00 - przewidywane zakończenie imprezy

Sobota, 21 maja 2005 r.

Dzień zatytułowany "Dla każdego coś miłego"

12:00 - 16:00 - Międzyuczelniany turniej w siatkówkę o puchar Prezesa P.R.E.S.C.O.

Juwenaliowe KINO:
17:00 - Kino Koral (PDK) Prezentacja filmu "Miłość na żądanie" - opis filmu znajdziecie TUTAJ
Wstęp na film za okazaniem legitymacji studenckiej - 5 złotych

19:00 - Kino Koral (PDK) Prezentacja filmu "Kinsey" - opis flimu znajdziecie TUTAJ
Wstęp na film za okazaniem legitymacji studenckiej - 5 złotych

Imprezy porozrzucane po pubach i klubach w Pile:

Pub Na Piętrze - Koncert znanego w całej Polsce zespołu "POGODNO", start godzina 20:00, wjazd za friko

Tequila Pub - Karaoke dla studentów, start godzina 20:00,

Chimera - impreza z muzyką alternatywną, start godzina 20:00

EDEN Club - dyskoteka, start godzina 21:00

Maracana Soccer Pub - Dyskoteka Juwenaliowa, start godzina 20:00, wjazd za friko, piwo za 3,50 dla wszystkich, Turniej w Piłkarzyki dla zebranych - o Puchar Rektora Politechniki Poznańskiej, w planie imprezy przewidziane są różne ciekawe atrakcje i nagrody. Dla drużyny studenckiej, która zwycięży turniej właściciele Maracany fundują 30 litrowego KEGa Piwa

Hades - bilardowe szaleństwo - od 19:00 (cena piwka - 3,50 PLN, cena bilarda 2,50 PLN za gre)

Impreze nagłaśniają:
Radio ESKA Piła
Gazeta Poznańska
Tygodnik Pilski
Pilski Serwis Studencki
Telewizja Piła
Telewizja Asta

Sponsorzy:
Kredyt Bank S.A.
P.R.E.S.C.O.
EDEN CLUB
PUB NA PIĘTRZE
RAJEK PLUS GSM

P.S. Jak dojdą szczegóły to będę dopisywał na bieżąco do tego posta

pzdr



Temat: Pisior Bonda
Nie chcę wam zepsuć gratulacyjnej imprezy, ale IMO MI3 to jednak
rozczarowanie. Po kolei, najpierw plusy, o których już było, więc tylko w
dwóch zdaniach:
- otwarcie jest zagrane, a nie zamarkowane, kilka wymian spojrzeń między
Cruisem i Hoffmanem wyśmienite.
- jedna scena akcji rządzi - na moście. Abrams zrobił w niej coś, co w
dzisiejszym kinie akcji właściwie nie ma racji bytu - zastosował montaż
wewnątrzkadrowy. Sceny akcji kręci się dzisiaj w takich kawałkach i dodaje
tyle w komputerze, że łatwiej jest robić zwykłe cięcia montażowe (tym
bardziej, że dodatkowo podkręcają tempo). A facet ma tutaj piękne momenty, w
których coś dzieje się na pierwszym planie, a coś innego na drugim i kamera
pokazuje to jednoczesnie.
- to jest wreszcie powrót do tego, czym Mission Imposible powinno być, czyli
do roboty zespołowej, a nie do gwiazdorskiego popisu "one man army".

A co do rozczarowań:
- Abrams wie, jak nakręcić pojedyncze sceny, ale nie wie jak z nich zrobić
film tak, żeby był rytm, napięcie i tempo przez 2 godziny. IMO to syndrom
roboty w telewizji. Tym bardziej, że po pierwszej godzinie, czyli po upływie
czasu odcinka, wszystko w filmie jakoś siada.
- Kulminacja to katastrofa. Dwóch inteligentnych facetów z mega
możliwościami w filmie za 185 mln bije się na pięści w brudnym pokoju.
Przycięli im budżet, right?
- Jak się zatrudnia Hoffmana, to trzeba mu jednak dać coś do zagrania.
Wszystkie sceny z nim iskrzą. Ale jest tego raptem garstka.
- Film seryjny, w ktorym stałym chwytem jest wymiana twarzy, ma nadzieję, że
utrzyma mnie w napięciu scenami, w których mam uwierzyć w śmierć dwóch
najważniejszych dla akcji postaci? Puh-lease...
- wrażenie powielenia motywów z seriali telewizyjnych, które od paru lat na
głowę biją kino. Do tego poza sekwencją na moście Abrams nie dał właściwie
rady nakręcić nic spektakularnego, czego nie widać co tydzień w telewizji.
Wychodzi z tego trochę dłuższy Alias plus pomysły biurowych intryg z 24. W
tym w ogóle widzę dzisiaj poważny problem kina akcji. Po tym, jak
Bruckheimer i koledzy przenieśli do telewizji budżety i pomysły
realizacyjne, pytanie co powinno zrobić wielkoekranowe kino akcji? Próbować
ich przebić i stać się jeszcze bardziej spektakularne i epickie? IMO nie -
jedyny sens widzę w dopracowaniu intryg, rozbudowaniu postaci i nadania
znaczenia każdej scenie akcji przez empatię, a nie wolumen. Znowu - lekcja z
Bourne'a.
- Sporo idiotyzmów i niezręczności w stylu Cruise'a czytającego z ust
podczas imprezy - po pierwsze, od razu czekasz kiedy w dalszej części będzie
potrzebować tej sztuczki, po drugie - który supertajny agent narażałby się
tak głupio na pytania skąd zna takie numery?

A teraz ogólnie, dlaczego MI to moim zdaniem kiepski franchise jest:
- Bo przez trzy filmy nie dał rady zbudować charakteru głównego bohatera.
Hunt jest po prostu nieciekawym koleżką, który ma tylko jedną cechę: jest
profesjonalistą. To jakieś popłuczyny po super macho herosach z lat 80. i
90., po Szwarcach i Stalonach. Nuda. Ja chcę dzisiaj zobaczyć faceta, który
nie wie do końca kim jest i nie kuma, że wejście do szwajcarskiego banku w
swetrze podziurawionym kulami to drobny nietakt. Albo Batmana z siniakami.
Albo umierającego Zapasiewicza w rajtuzach Supermana.

- Bo wszystko w ręku ma Cruise i świadomie, albo nie, z serii wychodzi
aktualny medialny rachunek sumienia Cruise'a jako celebrity. Dwa pierwsze
filmy pokazują faceta, o którym nie wie się nic poza tym, że jest
profesjonałem. Tak jak Cruise w czasach, zanim zwolnił genialnych PR-owców i
zatrudnił własną siostrę. Trzeci film desperacko próbuje pokazać gościa,
który na pewno kocha, na pewno ceni żonę bardziej niż robotę itd. Ale przez
tę desperację jest nieprzekonujący. Tak jak Cruise po tym, jak zorientował
się, że zatrudnienie siostry było katastrofą, zwolnił ją i zatrudnił nowych
PRowców, żeby ratowali mu sytuację, odbudowali wizerunek, przekonali o
autentycznym związku, dziecku itd.

- Bo choć pomysł na oddawanie każdego filmu innemu "autorowi" a la Alien
jest dobry, to producencka kontrola Cruise'a nie wypaliła i powstał fatalny
film Woo, nie kumającego czym jest Mission Impossible. To moim zdaniem
zarżnęło franchise na etapie drugiego kroku.





Temat: Koncert promujący polska El-muz. ( organizator Belmondo)
Obserwuje temat "z doskoku", niestety nie mam czasu na szczegolowe odpowiedzi z cytatami (takze i po tym poscie) - po prostu nie mam czasu duzo i czesto pisac. Tak wiec moje "5 groszy";

- na koncerty muzyki elektronicznej, jakie mialem przyjemnosc wysluchac i obejrzec nigdy nie przyjezdzaly rzesze fanow, nawet w czasach, kiedy na scenie nie bylo laptopow (np. ZEFy z lat 95-2000) ba, krolowaly pietrowe statywy z klawiszami, bardzo czesto kilkoma analogami.

- ZEFy 95,96,97 byly dobrze wypromowane, co prawda internet nie byl tak popularny jak dzis, ale byla audycja J.Kordowicza o normalnej porze (2 razy w tygodniu), Slawek Wieckowski na prawde wlozyl duzo wysilku w dotarcie gdzie tylko sie da, prowadzil razem z Jackiem wydawnictwo przy firmie X-Serwis, promocja byla w jakims stopniu prowadzona takze za granica (koncert Komendarka na KLEMie), ZEF97 organizowal Ziemek Poniatowski, byla to jedna z bardziej udanych tego typu imprez - we wszystkich przypadkach przyjechala garstka fanow, pozostala czesc publicznosci stanowily - jak to Konrad kiedys okreslil - "matki z dzieckiem" Oczywscie ZEF podaje jako przyklad, tegoroczny Ambient tez byl dobrze przygotwany od strony promocji - z glownym naciskiem na internet.

- dobor artystow: oklepana do granic szkola berlinska w wykonaniu K&S czy ambientowe poszukiwania nowych dzwiekow - nie ma absolutnie zadnego odbicia na frekwencji. Ani ilosc koncertow, ani odleglosc do miejsca imprezy - po prostu taka specyfika srodowiska.

- zaobserwowalem niestety postawe roszczeniowa wsrod toczacych tu dyskusje (i nie tylko tu): pierwsza z nich dotyczy artystow ("to ja sie tak staram a tu nikt nie przyjezdza?") i druga, wsrod sluchaczy: "niech to bedzie gdzies blisko/daleko, na morzem/w gorach, w lipcu/sierpniu, 3dni/2dni, pojade na koncert tylko jak przyjedzie Schulze [<- to jest autentyczny tekst]" - trudno o kompromis w takiej sytuacji. A przeciez przymusu nie ma.

- zaobserwowalem tzw. kompleks Zachodu pt. "wszystko co zagraniczne jest lepsze" -coz, 40 lat zelaznej kurtyny zrobilo z ludzmi co chcialo. Na imprezach zagranicznych wcale nie jest lepiej - za wyjatkiem imprez tanecznych. Tak przynajmniej wynika z prywatnych rozmow z roznymi muzykami obracajacymi sie w podobnych srodowiskach.

- z wielu MB tekstu, jaki tu zostal wylany wychodzi, ze sa fani, ktorzy nie jada na koncert tylko jada jarac sie sprzetem, zamiast sluchac muzyki, sluchaja czy koles kreci galka od filtra czy naciska pedal sustain, a moze rekawem zahaczyl pitch bend. Czyli gore wziela technika, muzyka jest na trzecim planie. Ja rozumiem - koncert musi wizualnie dobrze wypasc, ale pokazcie mi inna subkulture,srodowisko, w ktorym ktos uczestniczacy w koncercie patrzy, czy np. gitarzysta podkreca fuzza, czy moze jednak chorus? Poza tym mam wrazenie, ze czesto jest to efekt placebo, tzn. na scenie stoi gora sprzetu, artysta sie miota, tu przelacza, tam cos kreci, fani sa w niebo wzieci, a muzyka poszla z DATa...

- oczywistym jest, ze jesli mowa o koncercie (live-act'cie, performance, czy jak to sobie nazwiemy) to musza byc partie wykonane na zywo. Tyle, ze nikt tu sie nie pokusil o szczegoly, jak to sobie wyobraza - dla przykladu minimal ambient oparty o plamy dzwiekowe - nie padly zadne konkrety. Non stop za to dostrzegam, ze ocena jest podejmowana patrzac przez pryzmat kanonow szkoly berlinskiej - czegoz jednak mozna bylo sie spodziewac, kiedy w podtytule forum pojawia sie "forum ortodoksow" ?
Zamiast konkretow mozna bylo poczytac narzekania i docinki nt. grajacych dlugopisow, urzadzen powszechnego uzytku (btw. takim urzadzeniem jest dzis takze syntezator - kazde nastoletnie dziecko moze takie w domu miec i uczyc sie muzyki). Takie bicie piany dla sportu. A zeby bylo smieszniej - na 400 osob zarejestrowanych, debatuja 4, a 8 bierze udzial w ankiecie.

Sa kwestie, z ktorymi sie zgadzam, np. wizualizacje z Winampa, albo filmy o tematyce SF (planetki, stateczki) generowane w 3d studio - ten sam obciach i kolejny dowod, jak gleboka jest ta cala stagnacja. Ale... podobne rzeczy niestety widuje sie za granica, np. seria koncertow w Jodrell Bank: na kazdym te same swiatla wypozyczone z dyskoteki ze wsi nieopodal obserwatorium i ta sama kaseta wideo z animacjami +obrazy wywietlane na kazdej prezentacji dla zwiedzajacych planetarium.

Reasumujac: juz dawno zaakceptowalem przede wszystkim jako sluchacz, ze ten rodzaj muzyki (klasyczna elektronika) mial juz swoje miejsce w historii, ze jest to nisza niszy, slucha tej muzyki garstka ludzi (w tym wiekszosc w cieplych kapciach slucha kolejne editiony albo remastery Klausa Schulze), ze na koncertach pojawiaja sie nieliczne grupy fanow, lub przypadkowi ludzie. Co wiecej - temat wielokrotnie byl walkowany od lat - i od lat nic sie nie zmienia.

Bel - jesli nie masz czasu zorganizowac imprezy wg swoich pomyslow to przynajmniej wygospodaruj te kilka dni w roku i zamiast do Bad Sulza przyjedz na ktoras z polskich imprez (jak na razie byles incognito na RG04 i to bynajmniej nie za sprawa polskich artystow) i dopiero bierz sie za wydawanie jednie slusznych opinii, zamiast bazowac na zdjeciach czy filmach video, na ktorych widzisz jedynie wycinek chwili.



Temat: Spontan, czyli studnia głupoty :)
Przyjezdza zastal, rozrabiam wszystko, ubijam i palimy. # lufki, idziemy na kompa. Strona MZ otwarta, przegladam forum, sprawdzam wyniki wyborow, wylaczam strone MZ. Zaladowany wczesniej kabaret moralnego niepokoju skecz impreza u bogdana (4444 wyswietlen). Skonczyl sie skecz, zastal wlacza inny, pilkarskie cos moralnego niepokoju, laduje sie, start, mowie mu, ze to bedzie piosenka, nie wierzy mi. Bufer i start. Po minucie zrozumial, ze mialem racje. Wlaczona byla witryna naszej klasy, moje konto, wyloguj. Zastal wchodzi na swoje konto, cos sprawdza, wyloguj. Onet, news o Smolarku i inne. Wylacza. Chce wylaczac kompa ja wskazuje mu na link do filmiku o NBA, obronie Celtow przeciwko Kobe Bryant. Wlacza, laduje sie, start. Obejrzeli do konca, wyszli. Dalem zastalowi sanki, poszedlem na gore, odniesc nozyczki. Schodze na dol, ubieram kurtke, biore buty. Ide do babci po 10zl na karte do plusa. Wychodze z domu jedziemy na sanki. Zjezdzamy, zastal nagrywa kilka filmikow, jedziemy do domu. Zostawiam sanki w garazu i ide do PHS-u po karte do plusa. W drodze do PHS-u spotykam wujka, nie poznalem go, ide a on cos do mnie mowi ja do niego czesc wujek ide dalej. Wchodze do sklepu mowie dzien dobry, patrze a tam kuzynka, mowie jej czesc. Ide do kolejki, 2 osoby przede mna. Stoje, kuzynka po chwili za mna, nic nie mowimy. Kupuje karte, wychodze ide do domu. Mysle sobie jeszcze mi tu policji brakuje ide sobie dalej. Po chwili znowu mysle "jestem 50 no moze 100m od domu ciekawe czy zaraz wyjedzie" i z lewej jedzie policja oplem kombi. Ide do domu majac ich calyt czas na widoku. Wchodze przez werande, daje babci karte ide na kompa. Mam natchnienie, wchodze na trone mz, wchodze na toto mixa, mecz.pl. Mysle co mam postawic, wybieram Malysza i kurs dnia Hereenven. Za 10zl do wygrania okolo 350zl. Ide na gore po blankiety totomixa. wypisuje ide dzwonic telefonem do banku czy pieniadze przyszly. Przyszly. Wylaczam kompa ubieram sie ide do banku. Spokojna droga nic sie nie dzieje. Wchodze do totomixa (mialem jeszcze 40zl reszty z rachunku za gaz a nie chcialem tracic czasu to poszedlem wydac10 na totomixa). W srodku nikogo nie ma tylko siwy, daje mu blankiet, on wpisuje. Patrzy sie na monitor, i sie mnie pyta czy to tak ma byc. Ja podchodze i sie patrze i mowie, ze tak a on mowi, ze na Malysza placa 18zl i mi wypisuje kupon (pomylil sie, bo nie mowi sie placa 18zl). Wychodze i ide do banku. Nie ma nikogo przede mna do kasy, podejmuje pieniadze i ide do zabki. Wychodze z banku i mowie dowidzenia, panie odpowiadaja. Jestem na zewnatrz, nie uszedlem 10 krokow i mysle sobie i tak patrze z boku na to co sie dzieje i jak sie ludzie zachowuja i mysle sobie "Jak to glupio jest byc czlowiekiem"> Uhahany ide do zabki. Wchodze do srodka, rozbrzmiewa charakterystyczny dzwiek. Patrze czy jest czekolada po 1.99 truskawkowa, wedla. Nie ma. Wszystkie wykupili. Pani wychodzi z zaplecza, mowie dzien dobry, ona odpowiada. Biore pepsi 2L. Daje jej 5zl, ona sie pyta, czy mam 15 gr, ja mowie, ze tak i wyciagam drobne. Wydaje mi 1zl reszty, wychodze i mowie do widzenia. Ide do domu. Ogladam zachod slonca i lecace samoloty. Przechodze obok smrodki idzie koles w dresie i przechodzi ko lomnie, i zatyka nos. Nie wiem czemu, ide dalej i mysle sobie "co ze mna nie tak". I pierwsze co mi przychodzi do glowy, to ,ze mi pol glowy odje... Sprawdzam, wszystko ok. Ide dalej przez park do domu, przechodze przez ulice, wyciagam klucze. Otwieram drzwi, sciagam kurtke i buty. Ide wlaczyc kompa, ide na gore. Pepsi zostawiam w werandzie. Ide na gore, biore szklanke, schodze na dol, wsiadam na kompa Wylaczam komunikat o PP. Wlaczam internet, zatrzymuje ladujaca sie strone startowa. Wklepuje adres forum, loguje sie na konto, wchodze na off topic, temat "spontan studnia glupoty...". Zaczynam pisac posta, koncze pisac posta, dochodze do siebie, czuje sie lepiej wysylam posta.



Temat: Koncert super, a impreza ... (długie)
No właśnie przecieram oczy, cztery godziny w samochodzie + 6 godzin imprezy.

Wrażenie ogólne: raczej dobre - ale wielki MINUS za fatalną organizację.

Impreza składała się z trzech części:
 1. prezentacja mBanku, izzyBanku i Multiportu
   (przerwa na tort)
 2. koncert mUrbaniaka
 3. bankiet

Początek był OK, ale jakość wyświetlanych materiałów i prezentacji była
fatalna
głównie dlatego, że obraz był zupełnie nieostry, a wiele napisów było dość
drobną czcionką.
Głos lektora też nie był przekonujący. Prezentacje sprawiały wrażenie
robionych na kolanie
wczoraj rano...

Sama zawartość merytoryczna pokazu w wielu miejscach bardziej pasowała na
pokaz dla inwestorów
niż klientów. No bo po co nas przekonywać, że to taki super bank, skoro my
to już wiemy -
przecież już mamy tam konta.

Fajnie, że przypomnieli swoją kampanię reklamową, ale jakość slajdów była
żenująca na plakacie
Korzeniowski wyglądał jakby miał jakąś poważną chorobę skóry ...

Film o mLini widać, że zrealizowany amatorsko i to jest OK, ale zabrakło w
nim chyba jakiegoś
przesłania, tematu i treści.

Zapowiedź izzyBanku wypadłą całkiem nieźle - gdyby jeszcze było coś więcej
widać na ekranie.

Najlepiej wypadły wypowiedzi gości klubu zdobywców, jak dla mnie to
wyglądało jakby tylko oni
się na prawdę przygotowali do tego występu.

Tak prawdę mówiąc to tą pierwszą część powinni ograniczyć do jakiś 15 - 20
minut, przygotować
jakąś dynamiczną prezentację + przemowy prezesów i byłoby OK.

Koncert uratował bardzo całą imprezę, bo na prawdę był super. Fajnie wyszło
wspólne granie
klienci z mUrbaniakiem, I już zupełnie super było odśpiewanie "hymnu" przez
pracowników
(nie wiem tylko po co próbowano go nauczyć widownię).

Z bankietu musieliśmy się urwać, bo czekała nas droga do domu (120 km) a
warunki drogowe nie
były sprzyjające. I tak dojechaliśmy klika minut przed drugą w nocy...

A teraz trochę krytyki dla organizacji:

Pod teatr wielki dojechaliśmy dużo przed 19, więc mieliśmy jeszcze trochę
czasu na spacer po Łodzi,
do teatru weszliśmy około 18.45. I tu pierwsze rozczarowanie - oprawie
całkowity brak informacji -
tak się czuliśmy jakbyśmy przyszli o dwie godziny za wcześnie i się jeszcze
wszystko nie
zorganizowało, brak jakiś informacji gdzie kto ma iść, gdzie usiąść.

Kolejna wpadka - nie dla wszystkich starczyło miejsc na widowni. Może
mBankowcy pomyśleli,
że i tak trochę ludzi nie przyjedzie i rozdali więcej zaproszeń ...

Po pierwszej części (o czym później), była przerwa na szampana i tort. Torty
leżały w wydzielonej
części korytarza na podłodze (zagradzając drogę do toalety damskiej), nie
było przygotowanych
żadnych miejsc gdzie można by tort spożyć odstawiając na moment kieliszek z
szampanem (lub raczej
winem musującym). To można było jeszcze jakoś przeżyć, ale brak koszów na
śmieci (tort był na
talerzykach papierowych z logo mBanku) to totalna porażka. Podczas przerwy
miała miejsce jeszcze
jedna ciekawostka - nikogo nie wpuszczano na widownię, co przy braku
wystarczającej liczby miejsc
spowodowało całkiem niezłe zamieszanie gdy przerwa się skończyła. Część
"nadmiarowych" poszła na
dół i skończyło się tak, że nawet pan prezes koncertu wysłuchał siedząc na
schodach.

Bankiet też zaczął się nienajlepiej bo wystawiono dwa stoły z jedzeniem do
których nie sposób
było się dopchać - to nie zostawia dobrych wspomnień...

Mam nadzieję, że za rok ktoś bardziej kompetentny zajmie się organizacją i
będzie na prawdę super.

A i jeszcze raz przypominam, że jestem bardzo zadowolony z tego, że tam
byłem, a to powyżej to
po prostu przestroga na przyszłość :-)))

Pozdrawiam.





Temat: Mac OSX outofthebox :)))



| demagogicznych argumentów. Dla mnie sprawa jest oczywista: jeżeli mamy
| dwa konkurencyjne programy i jeden z nich działa, a drugi nie, to
| oczywistym dla mnie faktem jest to, że ten drugi jest skopany, a nie
| to,  że system jest be.

| I ciągle angażujesz się w szukanie winnego. Komputer powinien przede
| wszystkim działać, a nie mieć moralną słuszność po swojej stronie.
| Znaczy - jeśli ma tę słuszność, to znakomicie, ale nie to jest jego
| głównym zadaniem.

Mam dwie, z których jedna działa, a druga nie. Wybieram tą, która działa.
Szukam winnego? Chyba nie.


Szukasz, znalazłeś, jesteś zadowolony. Proszę bardzo. Ale to nie
jest ZU-postępowanie. Jeśli tak popularny program, jak Outlook,
wyczynia dziwne siupy, o ile się go za mordę nie przypilnuje, to nie
jest to korzystne dla ZU. Jeśli internetowy Kredyt Bank nie chce
działać, to to również nie jest korzystne dla ZU. I ciągle jest
sprzeczne z ideą tosterooutoftheboxowatości.


Mehe, a najbardziej ten slogan kompromituje to, że po wyjęciu z pudełka
trzeba to podłączyć do gniazdek w ścianie, jednego z prądem a drugiego z
internetem. No straszne wprost ;) A podłączenie do naszego prądu tostera
kupionego w USA kompromituje w ogólności ideę tostera jako łatwego w
obsłudze narzędzia (bo co kogo obchodzi, jaka jest naprawdę przyczyna,
że toster się pali żywym ogniem) :D Chyba trochę mylisz łatwość obsługi
z brakiem myślenia ;)


Wojtkujesz.


| Czyli co miałoby z tego wynikać? Zauważ, że dat pojawia się w
| przytoczonym wątku na PC a nie na Macu, bo Mac *wysyła* wiadomość z
| załącznikiem.

| Ach. Mac wysyła. A użytkownik (Zwykły <TM) ma sprawdzić, jak ma
| _skonfigurowanego_ Outlooka? Znowu rozdźwięk pomiędzy
| rzeczywistością a sloganem.

Ale, ale, Jobs nic nie obiecywał użytkownikom (Zwykłym <TM) Windowsów (
a o takiego chodzi, bo to on jest odbiorcą) :)


Jeśli adresat może mieć problemy z odczytaniem naszego maila, bo
dostanie jakiś dziwny załącznik (z tego wątku dopiero się
dowiedziałem, co to takiego ten .dat i że coś takiego w ogóle
istnieje), to pewna przeszkoda. To tak, jakby podłączona do
Macintosha drukarka (taka z uśmiechniętym Macintoshem na pudełku,
żeby nie było wątpliwości) tłumaczyła wszystkie drukowane teksty na
hiszpański.


| Aaaa, czyli jednak nie chodzi o dowolną płytkę, ale o konkretną, z
| DivX? Internetowe wypożyczalnie? A powiedz coś więcej, bo temat
| interesujący.  Jakieś adresy może?

Zastanawia mnie sens takiej imprezy, szczególnie w naszych warunkach.
Biorąc pod uwagę koszt wypożyczenia w takiej iWypożyczalni + koszt
ściągnięcia (pomijam jego czas) + jakość i porównując do do kosztu +
czasu + jakości wypożyczenia DVD w klasycznej videotece. Hm, usługa dla
naiwnych technomaniaków?


Aha. Podobnie jak kupowanie w Amazonie, zamiast pójść do Empiku. Ale
niektórzy tak robią.


| Jak pracuję z Makiem tyle lat, DivX był mi potrzebny
| raptem raz czy dwa, bo ktoś przyniósł jakiś clip zakodowany w ten
| sposób.  Wszedłem więc na strone www.divx.com, zassałem codeki dla
| Maca, filmik  ruszył, dźwięk był. O co chodzi?

| A nie wiem. Makjuzerzy z początku wątku nie mieli dźwięku.

Pff! Może przedobrzyli? Chyba sam przyznasz, że moje postępowanie było
ZU "do bólu" i zadziałało.


A im akurat nie.





Temat: ZBUDUJEMY LEPSZĄ PRASZKĘ - Zbigniew Słodki!
filie banku żywności (wydawanie darmowych produktów żywnościowych)
Czytaj wspomaganie żulostwa.
ochronę socjalną Ciekawe komu weźmiesz żeby na to kasę dać.
Wzmocnienie oferty edukacyjnej i doposarzenie szkół i przedszkoli w gminie zostawmy to może dyrektorom, co?
- zmniejszenie obecnego bezrobocia w gminie
samo się zmniejsza, ludzie uciekają do A lub N
- ściągnięcie nowych inwestorów oferując za stworzone miejsca pracy ulgi w podatkach. To już znamy, jak się ulga skończy firma bankrutuje, przenosi się dalej i znów ulga.
- aktywizacja, edukacja, szkolenia i kursy
ty weź nie ściemniaj o akwizytacji, u takich moje psy starają się zdeinstalować nogawki u spodni tacy którym proponują akwizycję podziekują ci spiepszając do A lub E
Z programów unijnych wykonam:
- kanalizację, także przydomowych oczyszczalni ścieków i budowę chodników na wioskach.
dziękuję, za wodę wolę płacić tyle co teraz, a od sąsiadów mieszkam w odległości ok. 100m od każdego. Ciekawe czy mi chodnik założysz. Zresztą, i tak już u nas jest.
5. EFEKTYWNE WYKORZYSTANIE STRAŻY MIEJSKIEJ
W związku z ogromnym zadłużeniem Gminy, każdą złotówkę przed wydaniem trzeba kilkakrotnie przeswietlić, ale, aby nie odbywało się to na uszczerbku mieszkańców GMINY, trzeba maksymalnie wykorzystać środki z FUNDUSZY UNIJNYCH, których do tej pory nikt chyba nie znał (albo się bał). co ma piernik do wiatraka??
- stworzenie radia internetowego i portalu społeczno kutluralnego jak będziesz miał 50 ludków na dzień co go słuchają to ci pogratuluję.
- szkolenia dot. autoprezentacji, mediów, funduszy europejskich i innych spraw, bezpłatnie dla mieszkańców Miasta i Gminy Praszka wreszcie coś z sensem !!
- Festiwale młodych filmów
- Tanie bilety, pokazy premierowe kto dopłaci do tego
Jedyne miejsce, które w Praszce funkcjonuje dobrze! hehe wow
Miasto będzie bezpieczniejsze dzięki stałemu monitoringowi, który przez internet będzie dostępny również dla mieszkańców (oznacza to, że na monitorze swojego komputera będzie można podglądać ulice i śledzić co się na nich dzieje! taa, mochery będą podglądać ile piff kupiłem o 23 u kokota, a taki ch.j !! Co to za pomysł w ogóle, bikbradera chcesza zrobić Napewno się zaraz jakaś frytka z kenem znajdzie i... hehehe sami pomyślcie nie no miałeś narodziny pomysłów jak michał wiśniewski po libacji LOL
Naprawienie dróg i chodników! ty skocz może do jakiejś firmy i spytaj się ile to kosztuje metr naprawy asfaltu i pomyśl skąd na to kasę wziąść. Jakby ktoś nie wiedział to kostka kosztuje ok. 90-100 za m2
Komitet Honorowy Zbigniewa Słodkiego tworzą dwie ważne dla świata kultury osoby: Paweł Sito i Jacek Kleyff. już na ten temat pisałem, starym dziadkom dziękujemy, dajmy młodym coś zrobić jak to sam mawiałeś. A to że tam walczyli z PRL to mam gdzieś, to było dawno temu, chwała im za to. Teraz nie trzeba wojowników o wolność tylko budowniczych naszego dobra. Tu można powiedzieć dowcip o mądrości większości - Ludzie jedzcie gów.a, miliony much nie mogą się mylić
Jacek Kleyff to malo znana postac? Czy wiesz co on robil w czasach prlu? Kompromitujesz sie! To jedna z czolowych postaci, ktora z Jackiem Kuroniem, Krzysztofem Kelusem przemycala kulture, sztuke, muzyke, film i przede wszytskim w swoich tekstach sprzeciwial sie cenzurze - zobacz co to salon niezaleznych! Kto to Kuba Sienkiewicz, ktory spiewa Jacka Kleyffa. Nawet Maryla Rodowicz wykorzystywala jego muzyke i teksty, ta Pania na pewno kojarzysz! Pisarzom, malarzom, i innym krytykom w gminie dziękujemy. Mają swój świat i niech tam zostaną.
Zbigniew Słodki posiada szereg kontaktów kulturalnych, zdobywanych podczas organizacji festiwalu nie zabijaj, który stworzył razem z synem. Chyba syn z ojcem.
- Comiesięczne koncerty i imprezy kulturalne to tak, jazz, blues, szanty, i inne marginalne paskudztwa. Kto ci na to przyjdzie, 50 osób to nie wawa !!
Pamietaj, ze jest mnóstwo młodych zespołów, które chętnie zagrają !! zespoły np. rockowe z Praszki chętnie opowiedzą o współpracy z tobą tomek
zastanów się czy szkolenia, w których możesz nauczyć się dziennikarsta od podstaw od tego są szkoły, jak ktoś chce to jak to mawiał kumpel jak coś nie wiedziałem www.internet.pl czuję że proponujesz ludziom to na czym ty się trochę znasz. W takim razie ja proponuję wszystkim naukę grania na imprezach.
bardzo mocno stawiali na likwidacje szkol wiejskich? Dlaczego? odpowiedź: 50 dzieci w takiej szkole to trochę mało na gmach wielkości kilku kościołów.
kurs mlodego radiowca, a w doswiadczeniu - audycja w radiu... pisanie tekstow dla portalu kulturalnego! może zostawmy to tym co chcą to robić i co to już robili na boga !! jak chcesz zatrudniać w radiu praszka tych co dopiero się uczą to dziękuję za takie gó.no. Widać partaczących muzyków się w swoim życiu mało nasłuchałeś i cię to jeszcze nie rusza.

[ Dodano: 2006-10-08, 20:20 ]
Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.