fillmy na komórkę

Oglądasz posty wyszukane dla słów: fillmy na komórkę





Temat: Harry Potter i... Cz. 7! Tytuł już znany!
Harry Potter i... Cz. 7! Tytuł już znany!
...Ale tylko autorce :) Badacze przyszłości Harr'ego wpadli jednak na trop,
który może wiele wyjaśnić :) Producent filmu, studio Warner Bros, zarejestrowało
w brytyjskim urzędzie partnerowym trzy znaki towarowe:
"Harry Potter i Komórka Alchemika"
"Harry Potter i Piramidy Furmatu"
"Harry Potter i Rydwany Światła"
J.K.Rowling i producenci zgodnie twierdzą jednak, że wśród powyższych nie ma
tytułu ostatniej ksiązki. Za prawdziwością tych słów przemawia też fakt, że
podobny zabieg zastosowano podczas powstawania "Księcia Półkrwi". Wtedy też
amerykański wydawca opatentował pewne nazwy, które nie okazały się jednak
tytułem szóstej części serii. Mimo to, większość fanów azdaje sobie pytanie:
Po co rezerwować i płacić za prawa do nazw, które nigdy nie zostaną
wykorzystane? Może jednak coś sie za tym kryje? Nie tylko tytuł jest już znany.
Część siódmego tomu już powstała! Co najciekawsze, jest to sama końcówka serii.
Będzie można się z niej dowiedzieć, co przytrafi się w przyszłości wszystkim
głównym bohaterom powieści (oczywiście tym, którzy przeżyją ostateczne starcie z
Voldemortem). Choć autorka nie chce ujawnić tytułu ostatniego tomu, zdradza już
ostatnie słowo książki.
Ma nim być- "blizna"

I co o tym myślicie? :)
Pozdrawiam :*

Wielka Fanka Harrego :)





Temat: 7 część Pottera
Tytuł już znany!
...Ale tylko autorce :) Badacze przyszłości Harr'ego wpadli jednak na trop,
który może wiele wyjaśnić :) Producent filmu, studio Warner Bros, zarejestrowało
w brytyjskim urzędzie partnerowym trzy znaki towarowe:
"Harry Potter i Komórka Alchemika"
"Harry Potter i Piramidy Furmatu"
"Harry Potter i Rydwany Światła"
J.K.Rowling i producenci zgodnie twierdzą jednak, że wśród powyższych nie ma
tytułu ostatniej ksiązki. Za prawdziwością tych słów przemawia też fakt, że
podobny zabieg zastosowano podczas powstawania "Księcia Półkrwi". Wtedy też
amerykański wydawca opatentował pewne nazwy, które nie okazały się jednak
tytułem szóstej części serii. Mimo to, większość fanów azdaje sobie pytanie:
Po co rezerwować i płacić za prawa do nazw, które nigdy nie zostaną
wykorzystane? Może jednak coś sie za tym kryje? Nie tylko tytuł jest już znany.
Część siódmego tomu już powstała! Co najciekawsze, jest to sama końcówka serii.
Będzie można się z niej dowiedzieć, co przytrafi się w przyszłości wszystkim
głównym bohaterom powieści (oczywiście tym, którzy przeżyją ostateczne starcie z
Voldemortem). Choć autorka nie chce ujawnić tytułu ostatniego tomu, zdradza już
ostatnie słowo książki.
Ma nim być- "blizna"

I co o tym myślicie? :)
Pozdrawiam :*

Wielka Fanka Harrego :)





Temat: TP SA kontratakuje ryczałtem
Ależ przecież napisałem co zrobię. Nie napisałem - kiedy. Dostali dwa tygodnie
do namyslu. Mija właśnie pierwszy. Potem traca klienta. Bo ja wprawdzie nie
odzyskuje 1000 NZŁ ale wywalam tepsiane druciki, wyrejestrowuję telefon i nie
płacę im ANI ZŁOTÓWECZKI wszelkie ew. "rachtele" odsyłając swemu adwokatowi.
Szans na wygraną w takiej sprawie nie mają. To opinia kilku prawników. Rżną
tylko ludzi których mają w zalezności. Mi na nich nie zależy. Teraz "założenie
telefonu", gdyby co, kosztuje JEDNĄ złotowkę (wybuliłem 45 tys starych zl!) i
jest natychmiastowe. A prędkość? mi żadna różnica - nie jestem zadnym "piratem",
filmy w kinie oglądam, a strony internetowe otwierane z prędkością 10 kBps
niczym się nie różnią od tych otwartych przy ok. 50 kBps. Polecam sprawdzić.
Kłocę się z oszustami o ZASADY, a nie o kasę. Okiradli mnier - to MUSZĄ oddać.
Inni używali modemów i nie ponieśli kosztów ich rozwoju. Ci którzy ponieśli
te koszty muszą mieć coś w zamian. Zresztą TP SA upadnie za najwyżej rok.
W moim miasteczku rusza UPC "Hello" - szybsze i tańsze znacznie niz tepsiane
wynalazki. Pozatym można już do komórki bezlimitowy abonament wykupić.
Tepsiuchy istnieli dotyczas TYLKO dzięki monopolowi. Teraz zdechną właśnie z
powodu ich chciweości, krętactwu i obłąkanym - najwyższym na świecie - cenom.



Temat: Chodziło się na...
uyu napisała:
> Jazz Jambore i wszystko co wiaze sie z dobra muzyka wszelkiego
> rodzaju oraz teatr.
> Swoja droga zastanawia mnie dlaczego dzis szkoly nie chodza do
> teatru?

Po pierwsze, pewnie funduszy nie starcza,
a po drugie, w latach 90ych mlodziez wychowana nagle na
dobrodziejstwach telewizji zachowywala sie w teatrach skandalicznie.
Czytalam takie artykuly.. ze ponoc nagle zaczely odchodzic wrzaski,
piski, gadanie podczas przedstawienia, komentowanie kazdego aktora
jak u siebie w salonie, zarcie jak w kinie, plucie gumami do zucia,
a nawet i rzucanie dowcipnych rzeczy na scene, n.p. Anna Dymna o
malo oka raz nie stracila, gdyby nie ochronila ja dlon wspólaktora.
Oczywiscie to niesprawiedliwie byloby rzec, ze cala mlodziez taka
sama i rozbestwiona, ale takich zachowan zaczelo pojawiac sie duzo.
A teraz jeszcze doszly komórki i mp3 jako dodatkowe atrakcje.
Poza tym mysle, ze i nauczyciele i uczniowie moze wola pójsc na film
historyczno-okololekturowy niz na przedstawienie? Jak myslicie?




Temat: Słabe nerwy
swoją drogą powinni ludzie robic zfjęcia lub filmy z komórki takich sytuacji i
powinno sie debilom odbierac PJ




Temat: fotki z Egiptu
jak o tym pamietac?! 5 rano, dziecko, tobolki, paszporty, vouchery i jeszcze
komorka i filmy w rece. Musze spisac szczegolowy plan dzialania:)



Temat: ANTYprzeboje 2004 >>> film i muzyka
film
najgorszy film 2004 to komorka, co wiecej kwalifikuje sie ma 2gie miejsce wsrod
najgorszych filmow jakie widzialam w kinie.
Moj prywatny ranking najgorszych filmow widzianych w kinie:
1. Znaki
2. Komorka
3. xXx



Temat: film .avi do formatu .gp3...??
film .avi do formatu .gp3...??
film .avi do formatu .gp3...?? da sie cos takiego zrobic ?? chodzi mi czy da
sie ogladac film w formacie .avi na komorce sony ericson k750i ??
pozdr



Temat: Klub Filmowy :)
"Odrażający..." oglądałem ten film masę lat temu i podobał mi się. Dobrze połączono w nim dramat społeczny z czarną komiedią ukazując społeczny rozkład najmniejszej komórki. Jedno jest pewne, nie jest to film dla estetów :)




Temat: kolejny pokój.....:)help
znalazlam numer w ksiazce, pasujacy do poprzednio odnalezionego kawalka kartki,
napis na lustrze, nie moge rozgryzc PINu do komorki i znaczenia jablek i
otwieracza do butelek w kuchni...aha, i jeszcze ten film




Temat: Przedpremierowy piracki Shrek za 10 zł

> Shrek 3 był do sciągnięcia z sieci z napisami juz jakiś miesiąc temu, w
> rewelacyjnej kopi

dla niektórych filmy nagrane na komórce w kinie mają rewelacyjną jakość, ale po
co się chwalić swoją głupotą?




Temat: Jak przegrać kodowane DVD???
Gość portalu: dfg napisał(a):

> Ajulko! Jeśli skopiujesz ten film dla znajomych, to złamiesz prawo.
> Zrozum, staniesz się złodziejem, takim samym, jak ci, którzy kradną komórki,
> samochody. Warto?

Warto!!!




Temat: Lem o "Solaris"
Kagan: co to za zwierze "kino autorskie"? Widziales film fabularny zrobiony bez
rezysera?
r.ebert: No prosze, taki koneser, a nie wie co to jest "kino autorskie"...
Uproszczona definicja kina autorskiego (nie chcialbym, zeby ci sie przegrzala
szara komorka)



Temat: Media przeciwko ustawie o kinematografii
Niebuj, niebuj. juz sie znajdzie sposob na takich cwaniaczkow jak ty, nie placacych na kinematografie. Ogladasz filmy na komputerze, to sie sprzedaz komputerkow oblozy akcyza i podatkiem na kulture. I komorki tez, nie bedzie sluchania za "darmo" muzyczki.



Temat: Diagnostyka
Kolorowa ja dla Ciebie wszystko
ostatnią okruszynę podaruję-będzie miała parę Twoja ostatnia szara
komórka,zgadzasz się?

[tyle,ze ja fajny film oglądam-o miłości; i do tego,to niemiecka
produkcja :D]



Temat: Na trasie Lublin-Świdnik trwa autobusowa samowo...
Policja przyjedzie, albo nie. Fajniejsza zabawa będzie zrobić film
kamerką w komórce, a potem tylko życzliwie przesłać go do skarbówki.



Temat: Zlustruj się sam :)
"Pszczółka Maja
Niby taka grzeczna i niewinna, ale Maja również ma swoje tajemnice. Razem z
Bzykiem, Filipem oraz Teklą stworzyła pierwszą komórkę agenturalną przeznaczoną
do inwigilowania bohaterów filmów animowanych. "



Temat: Upał .....
A mnie już nawet nie chlupie tylko coś się obija. To pewnie ta jedna komórka,
co z mózgu została. Chyba obejrzę jakiś film o zimie.



Temat: "Nowobogactwo" i jego wpływ na nowobogackich.
Uważam,że na tym etapie Międzyzdroje to pryszcz.Bardziej ważne są Majorka
Zdroje, ale najważniejsze to nakręcić film pamiatkę Paryż i słynna wieża,a na
niej nowobogaccy.Co za piękny widok.Pare lat temu koniecznie z komórką przy
uchu.



Temat: O Adamie M.
Saneczki "Obywatela Kane" dla Koziołka Matołka
Film Orsona jest dla mnie, jak i zapewne dla wielu, jednym z najważniejszych
filmów. Genialny scenariusz, gra aktorów, zdjęcia i cudowny montaż. Jestem
wściekły, że jakiś piśmidłak posłużył się tym filmem do szkalowania Michnika.
Kurde, co ma piernik do wiatraka. Niech sobie Kłopotowski ogląda "Koziołka
Matołka" i porównuje siebie do tej postaci. Choć byłoby też obrazą dla mojej
dziecięcej miłości do tego co szukał Pacanowa. Ale Kłopotowski ma jedną cechę
wspólną z sympatycznym brodaczem - ciekaw jest wszystkiego, wszystkiego się boi
i nic nie rozumie.
Kane tęsknił za dzieciństwem, niewinnością i miłością, ale jego saneczki były
gdzieś głeboko schowane w mrocznej komórce. Nie zdąrzył ich wyciągnąć w
dorosłym życiu i umarł bogato acz w samotności i nienawiści. Przydałoby się by
Kłopotowski, póki jeszcze może, wyciągnął ze swojej piwnicy dziecięce saneczki
i przypomniał sobie, że można być w życiu uczciwym i szczerym. Nie każdego
śmieszą paszkwile, śmieszą może tylko równie podłych i małych ludzi. Ten
scenariusz jest dla liliputów, którzy każdego próbują ściągnąć za nogawki w
dół, każdego będą nienawidzieć wyrastającego ponad przeciętność. Wolałbym by
Kłopotowski zamienił sie w Koziołka Matołka i nauczył się jeszcze na saneczkach
zjeżdżać po śniegu w dół - zapraszam na Łysą do Sopotu.

PS
Sam pomysł nakręcenia filmu o Adamie nie jest nowy. Ale porwać się na napisanie
scenariusza - to zadanie na wiele miesięcy pracy zapewne z marnym skutkiem. A
powinien byłby powstać film równie dobry a może i lepszy od
oscarowego "Obywatela Kane" - morałem mogłoby być jak to mali, zawistni ludzie
dostają napadu epilepsji gdy ktoś inny nie jest tak mały jak oni.




Temat: Orange: kolejny operator oferuje komórki UMTS w...
Właśnie oglądam najnowszy model jakiegoś tam aparatu (nie UTMS - rodzimy, buraczany). Tyle w nim
gier i bajerów. Nawet filmy można odtwarzać! Tylko dzwoni się trudno, ale ta zabawka coraz mniej
służy do dzwonienia. Z ciekawością obserwuję całą tę kulturę "komórkową". Są ludzie, niebogaci, którzy
znaczną część dochodów przeznaczają dla telekomów. Taka to "pierwsza potrzeba" się porobiła.

Nieposiadanie komórki powoli staje się luksusem, bo to smycz, na której prol trzymany jest przez
pracodawcę. Popularna staje się usługa lokalizacji geograficznej posiadacza aparatu. Mając komórkę
jesteś dostępny całą dobę i nie ma wymówki! Znam takich, którzy zabierają aparat nawet do toalety. Co
będzie, kiedy podczas "posiedzenia" szef zadzwoni? Trzeba odebrać, nie ma rady.

Sam miałem jedną z pierwszych - taką cegłę Centertela. Trzeba toto było nosić w teczce! Potem było
coś mniejszego i od paru lat jestem wolny! Kiedy mnie nie ma w studiu, gdzie stoi tel. stacjonarny TO
MNIE NIE MA! Dla nikogo! I świat nadal funkcjonuje. Taka obserwacja: naprawdę bardzo nieliczne są
sytuacje, kiedy trzeba coś zrobić natychmiast. To oszalałe białe kołnierzyki korporacyjne tak nam świat
zakręcają. Ale kiedy ich olać (sprytnie), okazuje się, że może być [to] zrobione także na "przyszły
poniedziałek". Bez problemu. Nie dajmy się zwariować! Z wielkim powodzeniem stosuję tę taktykę:
poważnym i zaaferowanym tonem oświadczam, że projekt może być gotowy "już za 10 dni" i nie
przyjmuję argumentów, że to za długo. Okazuje się, że z reguły klienci są szczęśliwi, że da się aż tak
prędko :-) Kiedy nieopatrznie ty spytasz "na kiedy potrzeba", to natychmiast całość będzie niezbędna
za 48 godz. i ten termin stanie się nie do podważenia, a Ty będziesz bidoku popitalał dwie doby bez
żarcia i wody...

Ech, dygresje... A co po UTMSie? Aparat zimne piwo zacznie podawać? To wtedy kupię jeden. I urwę
antenkę.



Temat: "Anioły i demony". Premiera w Rzymie mimo niech...
Chłopie ? Łach ? Eazy_ryder wie o czym mówi !

Oglądałeś puch4cz ten film ? Ktoś napisał gdzieś w recenzji:
Nie taki znowu antykatolicki, na co ja nawet jako ateista wybuchłem
śmiechem !

Jak pan langdon wparowuje do Bazyliki Św. Piotra, opowiada jakąś
głodną bredniową historyjke o roku 1668r. i o bestialskim
zamordowaniu "naukowców" przez kościół i wywleczeniu ich zwłok po
ulicy ?... nie, wcale nie ma w tym nic antykościelnego. Jak im
wrzuca, że nawet nie znają swojej historii, a ci się gapią jak
sieroty też nie jest ani trochę antykościelne.

Swoją drogą jest bardzo fascynujące, że w 1668r. kościół zabił 4
naukowców Illuminatów, a zakon illuminatów powstał dopiero 1776r -
Innymi słowy kościół musiał sprowadzić Illuminatów z przyszłości ?
*parsknięcie śmiechem*, albo po prostu tacy jak ty bezmyślnie
oglądają i łykają wszystko co im kino pokaże, bo nie potrafią wejść w
google i poszukać o Illuminati.

Rozmowa w helikopterze kiedy pan langdon mówi "Illumos oznacza
OŚWIECENI, do Illuminatów należeli Matematycy, Fizycy, Astronomowie,
nie zgadzali się TYLKO z nienaukowym podejściem kościoła" - znowu
robienie z kościoła ciemnogrodu, a z drugiej strony z sekty
Illuminatów niewiniątka. Nie, oni tylko szukają prawdy, to kościoł
jest zacofany :P

Scena przed konklawe: stoją kardynałowie - zapalone papierosy w
rękach, komórki, ciemne okulary, brakuje tylko żeby reżyser kazał im
dawać sobie w żyłe.

Z tego filmu byłaby naprawdę świetna parodia, z resztą już jest. W
kilku momentach myslałem, że ryknę ze śmiechu:
-Babka wyrywa kartę z Archiwów Watykanu, nie, jasne, nikt tego nie
zobaczył, przecież tam nie ma nadzoru, każdy sobie wchodzi i bierze
co chce kiedy ma kaprys, jak ma ochotę to jeszcze się tam zesra.
-Po poszukiwaniu tych posągów jest tak kretyńskie w dedukcji, że
głowa boli, pomijając fakt, że wedle filmu Illuminaci, chyba
musieliby przebudować pół watykanu, żeby naprowadzić ich na trop.
-Morderca zabija 2 policjantów na placu pośród masy ludzi, oczywiście
nikt tego nie zauważył.
-Genialny Pan Langdon zamiast przekazać tonącemu powietrze z ust do
ust, wyrywa rurke z tlenem - a gdyby rurki nie było ?
-No i moja ukochana debeściarska scena: Z kryjówki mordercy idą
korytarzem do Bazyliki Św.Piotra gdzie od witają ich żandarmowie z
otwartymi ramionami - Przy tej scenie ryknąłem śmiechem. Rozumiem, że
pod latarnią najciemniej, no ale litości - to już jest przesada !!!



Temat: ""Jeszcze_jeden_Ahmed_zlapany__Brawo_!!!!!!!!!!!!!
""Jeszcze_jeden_Ahmed_zlapany__Brawo_!!!!!!!!!!!!!
Tak arabki dziekuja USa za goscine -tak jak zabojadom.

Polowanie na szóstego terrorystę
Urodzony w Kalifornii Ahmed Bilal został ujęty w Malezji. W ciągu kilku dni
będzie deportowany do USA. Jest członkiem sześcioosobowej komórki
terrorystycznej, która działała w Portland w Oregon. Jeszcze tylko jeden jej
członek jest na wolności.

Ahmed Bilal jest bardzo religijny
Foto | AP
USA, Malezja

- W naszym kraju jest nielegalnym imigrantem. Musimy odesłać go Amerykanom -
wyjaśnił postępowanie swojego rządu Abdullah Ahmad Badavi, zastępca premiera
Malezji.

24-letni Bilal przyjechał do stolicy Malezji, Kuala Lumpur w styczniu, aby
studiować na islamskiej uczelni International Islamic University. Gdy władze
amerykańskie rozbiły kilka dni temu grupę z Portland i informacja o tym
poszła w świat, zaczął się ukrywać. Został jednak szybko odnaleziony przez
malezyjskie służby specjalne. Aresztowano go w poniedziałek. teraz trafi w
ręce Amerykanów.

Koledzy Bilala z uczelni wspominają go jako bardzo religijnego studenta o
głębokiej znajomości Koranu. O wiele mniej sielankowy obrazek Bilala mają
agenci FBI. Według nich, jest on członkiem komórki terrorystycznej, która
działała na terenie USA i została kilka dni temu wyśledzona. Jej członkowie
oskarżeni są o nielegalne posiadanie broni, spisek przeciwko Ameryce i
pomaganie al-Kaidzie. Część z nich próbowała już po 11 września przedostać
się nielegalnie do Afganistanu, aby walczyć po stronie talibów.

Do komórki należał również brat Bilala oraz były rezerwista Jeffrey Battle,
który oznajmił w sądzie, że przeszedł na islam po obejrzeniu filmu Spike'a
Lee "Malcolm X" o przywódcy amerykańskich, czarnych muzułmanów. Członkiem
grupy była też żona Battle'a, October Martinique Lewis oraz Patric Lumumba
Ford. Wszyscy zostali złapani oprócz szóstego podejrzanego, Habisa Abdullaha
Al Saouba, który jest obywatelem Jordani.




Temat: ''Jeszcze_jeden_Ahmed_zlapany__Brawo_!!!!!!!
''Jeszcze_jeden_Ahmed_zlapany__Brawo_!!!!!!!
Tak arabki dziekuja USA za goscine !!!!!!!!

Polowanie na szóstego terrorystę
Urodzony w Kalifornii Ahmed Bilal został ujęty w Malezji. W ciągu kilku dni
będzie deportowany do USA. Jest członkiem sześcioosobowej komórki
terrorystycznej, która działała w Portland w Oregon. Jeszcze tylko jeden jej
członek jest na wolności.

Ahmed Bilal jest bardzo religijny
AP
USA, Malezja

- W naszym kraju jest nielegalnym imigrantem. Musimy odesłać go Amerykanom -
wyjaśnił postępowanie swojego rządu Abdullah Ahmad Badavi, zastępca premiera
Malezji.

24-letni Bilal przyjechał do stolicy Malezji, Kuala Lumpur w styczniu, aby
studiować na islamskiej uczelni International Islamic University. Gdy władze
amerykańskie rozbiły kilka dni temu grupę z Portland i informacja o tym
poszła w świat, zaczął się ukrywać. Został jednak szybko odnaleziony przez
malezyjskie służby specjalne. Aresztowano go w poniedziałek. teraz trafi w
ręce Amerykanów.

Koledzy Bilala z uczelni wspominają go jako bardzo religijnego studenta o
głębokiej znajomości Koranu. O wiele mniej sielankowy obrazek Bilala mają
agenci FBI. Według nich, jest on członkiem komórki terrorystycznej, która
działała na terenie USA i została kilka dni temu wyśledzona. Jej członkowie
oskarżeni są o nielegalne posiadanie broni, spisek przeciwko Ameryce i
pomaganie al-Kaidzie. Część z nich próbowała już po 11 września przedostać
się nielegalnie do Afganistanu, aby walczyć po stronie talibów.

Do komórki należał również brat Bilala oraz były rezerwista Jeffrey Battle,
który oznajmił w sądzie, że przeszedł na islam po obejrzeniu filmu Spike'a
Lee "Malcolm X" o przywódcy amerykańskich, czarnych muzułmanów. Członkiem
grupy była też żona Battle'a, October Martinique Lewis oraz Patric Lumumba
Ford. Wszyscy zostali złapani oprócz szóstego podejrzanego, Habisa Abdullaha
Al Saouba, który jest obywatelem Jordani.




Temat: Czy komórka wyprze aparat cyfrowy?
ze obiekt ciezszy od powietrza nie moze latac?
takie "dowody" juz byly. Wiec nie przekonales
mnie arbitralnym stwierdzeniem, iz
cyfraki nie przeskocza "pewnego poziomu jakosciowego".
A to niby dlaczego?

I wlasnie, ze cyfrowa obrobka (tworzenie)
obrazu (ktora dla ciebie jest magia z gatunku mydlo i powidlo)
ma wiele wspolnego z fotografia
cyfrowa. Akurat mam cyfraka i oczywiscie programy
do obrobki zdjec a wczesniej sam wywolywalem
filmy analogowe wiec wiem o czym mowie.

Jezeli chcesz miec w komputerze "piaszczyste"
tlo to jednym kliknieciem mozesz zdecydowac
czy ma byc to piasek plazy we Wladku,
Portugalii czy na Hawajach a to sa subtelne roznice.
Jesli chcesz miec do tego miekkie czy twarde swiatlo
to tez wystarczy klikniecie myszka. Jasne, ze
takie same opcje moze miec cyfrak, pod warunkiem,
ze bedzie mial odpowiednio silny procesor,
duza pamiec i ten software. W koncu zdjecie
jest rodzajem iluzji i pewnym modelem
rzeczywistosci. Jesli przepuszczasz wiazke
fotonow przez lustrzankowy uklad to taki sam
efekt naswietlenia mozesz uzyskac z "plaskiego"
obiektywu jesli zaprzegniesz do roboty software.

Klikasz myszka (badz klawiszem komorki z cyfrakiem)
i masz wirtualny obiektyw szerokokatny o okreslonych parametrach
itp. Oczywiscie nie mowie tu o komorkach/cyfrakach, ktore zwykly
smiertelnik moze sobie kupic za grosze czy zlotowki
i faktycznie to o czym pisze znajduje sie
w fazie laboratoryjno-prototypowej ale trzeba sobie
z tego zdawac sprawe, bo prawo Moore'a dotyczy takze tej
dziedziny wiec kilka mnozen wystarczy aby zobaczyc, ze
teoretycznie sama tylko rozdzielczoscia mozemy
w ciagu dekady osiagnac poziom ludzkiego oka
tj. ok 100 Mp - jak zapewne wiesz blona
analogowa to obszar 8-15 Mp a cyfraki juz zaczynaja
masowo wchodzic w ten rejon.




Temat: Onet.pl planuje ofertę satelitarnego dostępu do...
Gość portalu: el matador napisał(a):

> Wy mówicie satelitarny ONET a ja Wam mówię kolorowy program
> TVP3 w waszej komórce(ERA Polskiej Telefonii Cyfrowej) na
> zasadach MMS/WLAN-GPRS ,pierwsza polska uwertura do
> wprowadzenia UMTS.
Na jesieni uruchomionych zostanie nowych osiem polskich kanałów tv kosmicznej.
Najbardziej zaawansowane są nad kanałem 4FUN.COMTICA która planuje ten kanał
zamierza go uruchomic we wrześniu,będzie to kanał w pełni interaktywny-
telewidzowie będą mieli możliwość zamawiania ulubionych teledysków,ściągać
logo i dzwonki do telefonów komórkowych wysyłając na przykład sms-y pod numer
0-700.HBO POLSKA jeszcze w tym roku wprowadzi z kosmosu dwa kanały SPECTRUM
oraz AXN.Bardziej zaawansowane są jednak prace nad tym drugim kanałem.Ma to być
program akcji-filmy sensacyjne(n.p,Aniołki Charliego i kreskówki dla doroslych.
Drugi projekt SPECTRUM to kanał rozrywkowo-edukacyjny.Jesienia pojawi sie też
nowy polski program kosmiczny przygotowywany przez spółke Zone Vision-COMEDY
ONE,program komediowy, na razie trudnio określić onkretny termin rozpoczęcia
emisji.KINO POLSKA to kanał tv ksmicznej.,czysto polski kanał filmowy.Stacja
będzie emitować polskie filmy zarówne fabularne jak i dokumentalne.
Nowe kanały telewizyjne zapowiadają także dwie największe polskie telewizje
prywatne POLSAT i TVN.W pażdzierniku na platformie cyfrowej POLSATU pojawi sie
MOTO-POLSAT,kanał motoryzacyjny.
TVN zapowiada uruchomienie kanału ITVN - programu dla Polaków mieszkajacych za
granicą oraz programu poświęconemu urodzie i zdrowiu.
Koncesje na telewizję kosmiczną i naziemną otrzymało największe polskie radio
prywatne- sieć RMF FM.Ocenia sie,iz wydatki na reklamę telewizyjną osiągna w
2003 łącznie 5,2 miliarda złotych,najwiekszą oglądalnośc posiadaja obecnie
TVP1,TVP2,POLSAT,TVN,TV4,TELE5,TVP3 oraz RTL7=TVN7.Pełna medialna rewolucja
według najlepszych światowych wzorów.



Temat: Magia a technika.
Magia a technika.
Technika czarodziejów zatrzymała się w pewnych dziedzinach jakoś na początku
ubiegłego wieku (radio, maszyna parowa), w niektórych chyba w średniowieczu i
nie ruszyła dalej o krok. Ja rozumiem, że mają różne inne metody, magiczne i
lepsze, w niektórych dziedzinach biją nas na głowę (np. medycyna), ale w
niektórych przypadkach Mugolskie rozwiązania byłyby efektywniejsze.

Ot, choćby komunikacja. Sowy to może i fajne stworzenia, ale jednak telefon,
mail czy fax jest nieporównywalnie wydajniejszy. Jedyne, co może konkurować z
telefonem komórkowym to lusterko Siriusa - ale takich nie używa się nagminnie.
Patronusy, monety, kominki - to nie umywa się do prostej komórki.

Technika informacyjna. Znalezienie informacji o Flamelu w jakiejś Magicwiki
zajęłoby może pięć minut, a nasi bohaterowie szukali jej tygodniami
przeglądając papierowe księgi, najwyraźniej bez jakiejkolwiek bazy danych o
ich zawartościach.

(Tak, wiem, seria rozpoczyna się szesnaście lat temu, gdy ani komórki ani
Internet nie były jeszcze tak popularne. Ale już były i już oferowały potężne
możliwości, a magiczny świat totalnie się tym nie interesuje.)

Dalej - broń palna. Zaklęcia zaklęciami, ale mam wrażenie, że byle
rewolwerowiec z Dzikiego Zachodu rozwaliłby Voldemorta bez najmniejszych
problemów. W końcu rzucenie Avady trwa kilkukrotnie dłużej niż strzał. Do tego
zaklęcia to broń raczej krótkodystansowa, snajper miałby nad czarodziejem
kolosalną przewagę. No i ciężej odbić kulę niż zaklęcie.

Wreszcie rozrywka i gadżety. Ok, magiczne gadżety są świetne, rozrywek też
mają od metra. Ale ciężko mi uwierzyć, by dzieciaki z Mugolskich rodzin tak
łatwo rozstały się z telewizją :). Ruchome obrazki się nie umywają do filmu.

Skąd się bierze ta niechęć do techniki? Skąd owa wybiórczość (radio tak,
telefon nie)? Dlaczego nie korzysta się z pomocy techniki nawet w sytuacji
zagrożenia bezpieczeństwa całego kraju?

=====
Jeżeli taki temat już był to przepraszam, tak jakoś mnie to teraz tknęło i
jestem ciekawa opinii innych.



Temat: Utwórzmy forumową konisje śledzczą i wspólnie z ..
Co porabiają "bohaterowie" Rywingate?
Po dwóch latach od łapówkarskiej propozycji przedstawiamy losy głównych
bohaterów afery Rywina

Grupa bez władzy

Zapadł tylko jeden wyrok i tylko Lew Rywin stoi przed bramą więzienia. Ale inni
bohaterowie najgłośniejszej afery III RP też nie mają powodów do zadowolenia.
Robert Kwiatkowski - stracił fotel prezesa TVP, Aleksandra Jakubowska - nie
jest już w rządzie i partii, Włodzimierz Czarzasty - kończy kadencję w Krajowej
Radzie, Leszek Miller - jest szeregowym członkiem ugrupowania, które balansuje
na granicy progu wyborczego.

Dwa lata, jak dla brata - żartował Adam Michnik podczas przesłuchań przed
komisją śledczą. Trudno było przewidzieć, że dokładnie tyle lat więzienia
będzie miał przed sobą Lew Rywin. Jeśli sąd nie wstrzyma wykonania kary, za
trzy - cztery tygodnie znany producent filmowy otrzyma wezwanie z zakładu
karnego.

Rywin nadal unika dziennikarzy, nie odbiera komórki. Wiadomo tylko, że święta
spędził w domu na Mazurach (tym samym, do którego w lipcowy weekend 2002 r.
miał zapraszać premiera na ryby, by omówić szczegóły interesu z Agorą).

Często pojawia się w swojej firmie Heritage Films, której prezesuje od lat,
choć od czasu wybuchu afery nie wyprodukowała żadnego filmu. Mocno podupadła,
płaci niewiele, ale nadal pracuje w niej Feliks Pastusiak (syn marszałka
Senatu). Po wielkich produkcjach, które były możliwe dzięki kontaktom z TVP i
Canal Plus (w tych stacjach Heritage szukała pieniędzy na nowe projekty i
wnosiła je potem w ramach wspólnego wkładu do międzynarodowych koprodukcji),
nie ma śladu. Dziś żadna stacja nie chce mieć z Heritage Films nic wspólnego.
Przyjaciel Rywina i wiceprezes Heritage Films Paweł Poppe nie ukrywa: - Nawet
nie chce mi się z panią gadać. Jak zaczniemy robić jakiś film, to zaproszę na
plan.

Co będzie, kiedy Rywin trafi do więzienia? Nikt w Heritage nawet nie chce o tym
myśleć. A co dopiero mówić.

cd:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041227/kraj/kraj_a_2.html



Temat: dwa metry do wiecznosci
Scenariusz
Nie wiem czego naprawde sie spodziewlem zaczynajac ten watek. Litosci,
wspolczucia, porady?
To faktycznie sie pojawilo ale w ogole nie spodziewalem sie niedowierzania.
Najpierw bylem oburzony, mialem poczucie ogromnej niesprawiedliwosci. Ja sie
wywnetrzylem a niektorzy chichotali i puszczali oko piszac bym sie przyznal do
podpuchy. Ze 2 metry to tyle km na godzine a pewnie 2.5 to byloby wiecej.
Patrzac na to z innej strony mysle teraz ze nie ma sie co dziwic ze dla wielu z
was ta historia to jak scenariusz trzeciorzednego filmu.

Niech i tak bedzie. Ale moze chociaz przez chwile kogos poruszy. Kto nie chce
niech nie wierzy, zazdroszcze spokoju i normalnosci.
Bo wiem ze nie macie koszmarow ani obrazow wypalonych pod zamknietymi powiekami.
Bolu kregoslupa po szarpaniu samochodu by odciagnac of przygniecionego dziecka,
zgzrytu pogietego rowerka zaplatanego w tablice rejestracyjna, bezwladnego
cialka na chodniku, tepego zatanawiania sie dlaczego wnetrznosci z rozdrtego
brzuszka sa biale a nie czerwone, zakrwawione klawisze komorki przed wybraniem
numeru jej ojca, rozterek przed oddaniem gry komputerowej pozyczonej przez moja
corke od zmarlej tydzien przed wypadkiem.
Zyje w odretwieniu jak z ciaglym bolem zeba, swiat obok przelatuje swoim
beztroskim rytmem ktory mnie w ogole nie interesuje tylko irytuje.

Kiedys bardzo sobie cenilem tutejsze forum i lubialem czytac wasze wypowiedzi
choc sam rzadko zabieralem glos.
Teraz wszystko wydaje mi sie takie plytkie i obojetne. Nie bede raczej tu
zagladal nie obrazcie sie ale w ogole mnie to przestalo interesowac. Tak wiec
nie liczcie ze bede polemizowal czy w ogole zabieral glos.
Nie zegnam sie ale nie mam pojecia czy bede jeszcze cos pisal.

Chcialem zatytulowac ten post "co wy wiecie o zabijaniu?" ale to wydalo mi sie w
koncu takie trywialne i nawiazujace do glupiego filmu gdzie smierc nikogo nie
wzrusza a jest nawet atrakcyjna.
Ale mimo ze was bardzo cenie, to nie chce mi sie juz z wami gadac.

Mejson - sprawdz priva.

Pozdrawiam wszystkich, k



Temat: Wasze szczególne przypadki roztargnienia :)
Roztargniona jestem jak czytam - a zdarzalo mi sie juz chodzic ulicami z nosem w
ksiazce. Ktoregos dnia tak skutecznie sie zaczytalam, ze zamiast do biblioteki
miejskiej, do ktorej wedrowalam z torba wypelniona kilkunastoma ksiazkami
(chodzilam z siostra na zmiane wypozyczajac ksiazki dla calej rodziny) dotarlam
do wlasnego liceum (pol godziny piechotka). Dodam, ze biblioteke mam za rogiem,
dwie minuty od domu...

Przygody fotograficzne: mialam niegdys super aparat, praktike, z super
obiektywami z ktorego to sprzetu bylam niezmiernie dumna. Nie robilam zdjec
idiot-kamera, mialam ambicje itd. Tylko jakos NIGDY, a regularnie uzywalam
praktiki przez cale studia, nie pamietalam o tym, zeby przed zwinieciem filmu
najpierw go odblokowac. W efekcie zawsze zglaszalam sie do mojego zdolnego
technicznie kolegi o wyjasnienie zjawiska, ktory zwijajac boki po raz kolejny
odblokowywal mi korbke - przy czym kilkakrotnie bylo juz za pozno - film byl
zerwany. Dodam, ze na kumpla nie lecialam, nie w moim typie byl zupelnie:).
Zjawisko o tyle dziwne, ze nie mialam nawykow z 'malpek' a pstrykalam fotki od
czasow komunijnej smieny.

Z praktyk wykopaliskowych: podczas pracy pan 'od lopaty' odbiera komorke i
zdziwiony pyta: mamus? skad wiedzialas, ze jestem na wykopie? Cala wies smiala
sie z niego przez kolejny miesiac (a byl to poczatek 'szpanu' komorkowego).

Troszke z innej beczki, anegdota, podobno autentyk, opowiedziana przez kolege z
grupy CPE: na jego wczesniejszych zajeciach z powaznym, sztywnym Brytyjczykiem
pewna nie najmlodsza juz pani (zajecia w studium jezykowym dla pracownikow
uniwersytetu) opowiadala o swoim ubiorze. Nie mogac wymyslec, jak po angielsku
nazywa sie zaprasowanie spodni (po polsku KANT) - zangielszczyla polskie
slowko... Przejeta pani, z pelna gestykulacja wskazujac na swoje uda, oznajmila
zdebialemu Richardowi: and here I had my trousers with two cunts... Dla
nieznajacych jezyka angielskiego, lub tez znajacych jedynie jego poshowa strone
- najblizszym odpowiednikiem cunt bylaby - bardzo przepraszam, ale sie nie da
inaczej, to wyjatkowo obelzywe slowo: pi..... Nawet nie usiluje sobie wyobrazic
miny biednego lektora. Co gorsza, odwiedzila mnie dawno nie widziana kolezanka i
reagujac niejako na wczesniejsza scenke na ulicy, opowiedzialam jej anedotke
nie zwracajac uwagi na otoczenie. Niestety, dotarlysmy juz na moja uczelnie,
wjezdzalysmy winda do mojego pokoju a obok nas stal moj dyrektor instytutu...
Rozmowa byla po polsku, ale na wyzwisko wyraznie drgnal. Nie wiem, czy uwierzyl
w polski kant...



Temat: Pogaduchy nie tylko do poduchy :o)
Skończyłam pisać pracę! Yeah for me!!! Ale wczoraj byłam z siebie dumna!
Poszłam disiaj do mojego promotora i okazało się, że oczywiście są pewne
podejrzenia o plagiat (moja uczelnia cierpi w tym roku na syndrom plagiatu -
wszyscy robią plagiaty, jak jeden mąż!), no ale w końcu przyznał się, że praca
nie jest zła. Zaakceptował i radośnie poinformował mnie, że wpadł na genialny
pomysł zmiany tematu mojej pracy! (Dodam tylko, że moja praca traktuje o
człowieku jako jednostce oderwanej od społeczństwa i specjalnie unikałam
tematów socjologicznych takich jak kultura czy właśnie społeczeństwo, gdy już
tydzień temu oddałam całą pracę mój pan promotor na wieść, że nie napisałam o
kulturze poprosił mnie o jeden krótki rozdzialik o niej, tak, żeby wspomnąć
cosik o niej, no to wymęczyłam jeden rozdział na podstawie dwóch książek). Więc
moja praca z Teorii osobowości stała się Teorią osobowości I KULTURY! teraz
czekam tylko na pytanie podczas obrony pt. "Proszę nam opowiedzieć o kulturze w
ujęciu Freuda", albo "Co może nam pani powiedzieć o religii i sztuce w myśli
Freuda". Przysięgam, że jak zobaczę takie pytania to krew się poleje!!!
No ale nic. Spokój grabarza. Nie będzie źle. Obronię się i pomacham mojej
szkółce na zawsze obiema łapkami najmocniej jak tylko potrafię!!!!
Druga sprawa jest taka, że w końcu umówiłam się na rozmowę z konsulem. I teraz,
UWAGA UWAGA! Proszę państwa - GENIUSZ ROKU Mijaczek mieszkając od 4 lat w
Krakowie jedzie po wizę do.... Warszafki! A czemu? Bo geniusz Mijaczek nigdy
nie pomyślał o zameldowaniu się w Krakowie! Everybody klaszczą!!! :o)
No cóż... jak się nie ma w głowie, to się ma... no, właśnie.
Ja oczywiście twierdzę, że wizy nie dostanę, no bo niby dlaczego, ale mój
narzeczony jest dobrej myśli. Acha, bo wic polega na tym, że ja staram się o
turystyczną wizę. Zonaczymy...do 16.lipca daleko jeszcze... może konsul będzie
miał dobry humor? Mam nadzieję.
Byłam dzisiaj na filmie w moim byłym zakładzie pracy, czyli w C-C Plaza Kraków.
film - Ladykillers - bardzo fajny, relaksujący, język filmu subtelny, żeby nie
rzecz górnolotny. Polecam!
A teraz idę posprawdzać inne fora i rozprężyć komórki mózgowe przy zajmujących
wątkach o cellulitisie i depilowaniu bikini :o)
Mia
ps. Witam na forum moją ukochaną kuzynkę, wybacz kochana, ale pamiętaj słowa
Pana - ostatni będą pierwszymi :o) Amen!




Temat: Krótki film o zabijaniu
Morderstwo to morderstwo
Gość portalu: wikul napisał(a):

>
> A cóż to za rewelacja . To że ty niewiedziałeś jak sie odbywa ubój to nic
> dziwnego ale że największa gazeta polska pisze o tym jak o wielkiej sensacji
> to kompromitacja . To jest stara jak świat , powszechnie stosowana metoda
> uboju trzody . Podobnie jest z ubojem bydła i innych zwierząt hodowlanych .
> Ubój bydła pewnie by ich jeszcze bardziej zaszokował . Bo do ogłuszania używa
> się tam specjalnych naboi .
> Gdzie ci "obrońcy" zwierząt do tej pory bywali że o tym nie wiedzieli i co by
> powiedzieli na rytualny ubój koszerny gdzie zwierzęta są bite bez ogłuszania ?
> Migawki z zakładów mięsnych były stałym elementem peerelowskich kronik
> filmowych i dzienników telewizyjnych i nikt się temu nie dziwił . Oczywiście ,
> przyjemniejszy jest widok przetwórstwa a nie uboju np. widok wędzonek
> i kiełbas w komorach wędzarniczych ale zanim te kiełbasy powstaną trzeba
> pozyskać surowiec .
> Jeżeli chcesz poznać szczegóły z tej branży , służę swoją osobą . Przez wiele
> lat pracowałem przy projektowaniu mechanicznych elementów linii uboju ,
> przetwórstwa i utlizacji , w odpowiednim biurze projektów .

Ciekawe jakbys sie czuł jakby to Ciebie trzepneli pradem, poderżneli gardło,
a potem żywcem wrzucili do wrzadku.

> P.S.(1)Zdumiewająca jest twoja konstatacja że świnia hodowana na mięso jest
> ważniejsza od człowieka w stadium embrionalnym . Gratuluję uchwycenia
> właściwych proporcji .

Oczywiscie że jest ważniejsza i to bez porównania. Chyba dorosły w pełni
wykształcony fizycznie organizm jest wiecej wart od zlepka plemnika z komórka
jajowa. Tym bardziej że to taki sam ssak jak my.

(2)Jak ty sobie wyobrażałeś schaby , szynki czy kiełbasy ,że rosną na
drzewach ?

Wlasnie dlatego jestem wegetarianinem. Ja do mordowania reki nie przyłoże,
a ludzie po obejrzeniu tego filmu chociaż sie zastanowia jakim kosztem jedza
te swoje schabiki.




Temat: Zakaz telefonowania w pojazdach MPK w Lublinie
Gość portalu: Rataj napisał(a):

> Używając takich argumentów, że wcześniej nie było komórek i
> świat się nie zawalił, możemy równie dobrze cofnąć się do
> średniowiecza lub jeszcze dalej.
Doskonale wiesz, że nie namawiam do powrotu do średniowiecza. Uważam tylko, że
ze wszystkiego można i należy korzystać w sposób rozsądny. Nie sądzę żebyś był
zachwycony, gdybyś w kinie miał po obu stronach osoby wydzwaniające po
znajomych, żeby opowiedzieć im co lepsze kawałki filmu (ja z tym spotkałem
się). A przecież można byłoby powiedzieć, że przecież jeśli coś jest możliwe,
to trzeba z tego korzystać i żadnych granic nie uznając.

> Fakt jest faktem, że czasami
> zadarzają się sytuacje wymienione przez autora powyższego
> tekstu, ale nie jest ich aż tak dużo.
"Dużo" to już jest kwestia umowna, a zwłaszcza zależy od doświadczenia.
Chociaż... chociaż muszę przyznać, że jeśli chodzi o częstotliwość rozmów przez
komórkę nawet do pięt Włochom nie dorastamy, a jednak nie przeszkadza mi to
tak, jak u nas. Może dlatego, że oni po prostu przyzwyczaili się do komórek i
potrafią posługiwać się telefonem, w przeciwieństwie do Polaków, którzy na tym
tle często wyglądają niestety, jakby dopiero zeszli z drzewa...

> Ja sam mam włączoną komórkę 24h na dobę
A spróbuj przez tydzień mieć wyłączony dzwonek i panować trochę nad tym z kim i
kiedy chcesz rozmawiać. Zapewniam Cię, po tygodniu właczenie dzwonka (w
oczekiwaniu na naprawdę pilną wiadomość) będziesz traktował jak jakąś karę.

> A jeżeli komuś przeszkadza, że ktoś rozmawia w autobusie przez
> telefon, to jest to zapewne garstka osób, zapewne starszych,
> którym przeszkadza wszystko dookoła.
Tu akurat się mylisz, przynajmniej jeśli chodzi o mnie.

> Pozdrawiam.
Ja też



Temat: Dziedzictwo Reagana wcale nie musi pomóc Bushow...
Bush jr, Reagan i komórki macierzyste
Komórki macierzyste sa dobrym tematem z powiazaniu z chorobą Alzheimera, na
ktora chorowal Reagan. Na wynik wyborow prezydenckich beda mialy znikomy wplyw.

W tej chwili Irak i ekonomia sa na pierwszych dwu miejscach zainteresowania
wyborcow amerykanskich. Bush jr nasladuje Reagana jako prezydent ale w moim
odczuciu nie dorasta mu do piet. Reagan umial przekonac ludzi do swoich idei,
nie bal sie reporterow ani samodzielnego wystepowania przed kamerami telewizji.
Bush jr dobrze czyta przemowienia ale z reporterami boi sie rozmawiac.

Media amerykanskie zaczynaja rzetelnie informowac o sytuacji w Iraku zamiast
transmitowac propagande przygotowana przez Pentagon. Wszedl nawet na ekrany
amerykanskie film "Control Room" pokazujacy reportaz z wojny w Iraku widziany
kamerami Al-Jazeera. Powoli wszyscy widza, ze wojna w Iraku to nieudana proba
kontroli bliskowschodniej ropy naftowej przez Busha i Cheney i zastraszenia
Arabow. Okazuje sie, ze broni masowego razenia nigdy w Iraku nie bylo. Colin
Powell przyznal, ze amerykanskie rzadowe statystyki pokazujace zmniejszenie sie
terroryzmu sa bledne. Przesuchania w Kongresie wskazuja, ze torturowanie
wiezniow w Iraku i ignorowanie Konwencji Genewskich bylo na rozkaz lub z
inspiracji czlonkow rzadu Busha. Budowanie demokracji pod lufami karabinow
amerykanskich zolnierzy, gdy mieszkancy Iraku maja wybrac sobie rzad zlozony z
ludzi akceptowanych przez namiestnika Busha, to parodia demokracji.

Bush sr byl przecietnym prezydentem. Mial troche pecha i przegral wybory na
druga kadencje. Bush jr jest zdecydowanie nieprzecietny. Okolo 45% Amerykanow
uwaza, ze jest zdecydowanie ponizej przecietnej. Drugie 45% uwazalo, ze jest
zdecydowanie powyzej przecietnej ale ich ilosc sie zmniejsza w wyniku jak coraz
wiecej ludzi uswiadamia powyzej wymienione fakty.



Temat: KRÓTKA TEORIA SPISKU

> A ty masz dowody na swoje "fakty"?

Nie jestem historykiem ale wiem ze do wyjasnienia kazdego faktu historycznego,
ktory jest logiczny, trzyma sie kupy i nie przeczy zdrowemu rozsadkowi mozna
dorobic dowolna teorie spiskowa. Ale wtedy trzeba odrzucic zdrowy rozsadek,
sorry.

Fakt: Polska przegrala w 1939 z Niemcami.

Wytlumaczenie oficjalne: Przewaga Niemcow na poziomie taktycznym i
strategicznym, nowa doktryna wojsk pancernych, przewaga w liczebnosci czolgow,
samolotow i piechoty, elastyczne dowodzenie, i przestarzala doktryna i sprzet
Polakow, mniejsza liczebnosc, slepa wiara w skutecznosc sojuszy itd itd..

Wytlumaczenie alternatywne: Rzad 3 RP wprowadzajac sabotaz i chaos w sztabie
generalnym celowo dopuscil do kleski i oddania calego narodu w niewole chcac w
ten sposobu skonsolidowac podzielone spoleczenstwo wokol walki z Niemcami i
wzmocnic poczucie jednosci oraz popracie dla swojej polityki. Bo tak normalnie
to bysmy Niemcow rozniesli w pyl, wiecie... tylko to byl rządowy spisek.

Prosze mi uzsadnic dlaczego wytlumaczenie alternatywne jest zle? Wg mnie jest
ono rewelacyjne, wszystko tlumaczy z najwieksza precyzja i dokladnoscia, nie
przeczy zdrowemu rozsadkowi, to wszystko swieta prawda i w ogole jedyny mozliwy
scenariusz... (widzisz teraz jak się czuje rozmawiajac z toba?)

> Jak pokazuje rzeczywistość, wszystkie te rzeczy nie są wcale takie proste,
jak
> ty być chciał.
> Nie tak prosto jest porwać, przy pomocy plastikowego noża cztery samoloty i
> roztrzaskać je o budynki celując z dokładnością kilku metrów. Nie tak prosto
> jest zadzwonić do swojej rodziny z komórki, z porwanego samolotu.
> Nie tak
> prosto jest zrobić Boeingiem taki efekt, jaki widać na zdjęcaich zburzonej
> ściany Pentagonu. I nie tak prosto jest sprawić, aby oficjalni porywacze-
> samobójcy odnaleźli się żywi w innych krajach.

Mylisz sie. Nie tak prosto jest TERAZ. Wtedy wszystko to bylo trywialnie
proste. A zmartwychwstali samobojcy? Coz, spisek nie musi operowac logika.
Zmartwychwstania? Sily nadnaturalne? Nie ma sprawy.

>
> To wcale nie jest takie PROSTE, jak ci się wydaje.
>
> Za to o wiele prostsze jest zorganizowanie takiego 11 wrzesnia, gdy jest się
> syjonistyczną mafią rządzącą Stanami Zjednoczonymi.

Jasne. Ja jak mialem tak z 13 lat i ogladalem rozne filmy to sie na serio
zastanawialem czy UFO to pojazdy pozaziemskiej cywilizacji i w dodatku czy nie
ma jakichs tajnych kontaktow z rzadami ziemskimi roznych panstw. Pociesze cie,
z tego sie wyrasta.



Temat: PR Jabłonnej :-)
Cześć Martyna,

Ogladalismy te same filmy albo te samy programy na Discovery ;)

Niestety, rzeczywistość jest bardziej prozaiczna - wszystkie włamania w
Chotomowie i okolicach trwają mniej niż 2 minuty, u mnie średnio 1 min i 30
sekund. Ochrona przjezdza po 4-8 minutach i już nikogo nie ma. Rola ochrony
sprowadza się do przyjechania pilnowania, by wlamanie nie trwalo 10 minut, tak
żeby mi kranów nie odkręcili :)

Co do policji... to sie nazywa ambiwalencja - lubie ich i uważam, że są
potrzebni, ale sprawność jest zerowa. Mnie nie pomagają ani trochę.

3 tygodnie temu złapałem 3 gości u mnie pod bramą. Gdoz. 23.30, wracam z pracy,
temp -2 stopnie, pada, Panowie w kapturach i czapkach spacerują, w tym jeden na
rowerze. Spokojnie, w środku nocy, zapalilem długie światła, pojechałem za nimi
przez 1,5 km, zajeło nam to circa 10 minut spokojnego marszu. Od początku byłem
na liniii z policją z Jablonny i Legionowa. Policja z Jabłonny (2 km) nie
zdołała przyjechać i kolesie uciekli w las. Mnie nie starczylo odwagi, zeby bez
broni wejsc za nimi w las. Teraz już wiem - gdybym któregoś potrącił, miałbym
przynajmniej jednego.

Policja twierdzi że złapała ich po drugiej stronie lasu. OK, wierze im, bo po
ich ucieczce do lasu, mając komórkę do Komendatna Legionowa, obudziłem go w
łóżku i zrobiłem niewąską awanturę. Więc chlopcy pewnie dostali ognia i zaczeli
latać po tym lesie. Na trzech uciekających ponoć złapali trzech. Dwóch jest
notowanych za kradzieże. Nie mają fantów w domach, więc nie ma dowodów, zostali
wypuszczeni.

i jak, czjecie mrówki na plecach? ja już przywykłem.

Tak, mam te wszystkie gadżety techniczne.
I jak widać nie pomaga to mi, więc i Wam nie pomoże. Jeśli nie będziemy naciskać
na lokalne władze, na montaż przemyslowych systemów monitoringu tego co się
dzieje w gmienie, na oświetlenie ulic, będzie tego więcej. Niestety.

Chyba, że zapolujemy na złodziei.

Marcin

pozdrawiam,

Marcin



Temat: Przyciężkawy temat na piątek.. aborcja
problem polega na tym, ze owo 'prawo moralne' u duzej ilosci osob nie jest tozsame;
owszem, mozemy podzielic ludzi na tych, ktorzy 'bladza' i na tych, ktorzy
'wiedza' i traktowac jednych jak polglowkow i wychowywac ich tylko na poziomie
zakazow i nakazow, a tym innym mozna zadac sobie trud tlumaczenia, ale to do
mnie nie przemawia;
jesli, jak pisalem kilka postow wczesniej, uznajemy, ze czlowiekiem sa juz dwie
polaczone komorki, ktore zaczynaja sie dzielic, to nalezy prawnie zakazac
jakiejkolwiek formy aborcji - stan posredni prowadzi do erozji moralnosci,
bowiem jest jawnym ukazaniem, ze osoby o takich pogladach 'spisaly na straty' te
wszystkie 'nienarodzonie dzieci', ktore 'padaja ofiara' dokonywanych aktualnie
lege artis aborcji...
Twoja opinia dotyczaca konsekwencji 'przerzucania odpowiedzialnsoci na matke',
czyli uchwalanie praw wygodnych dla ogolu a nie stojacego w obronie podstawowych
wartosci moralnych to, przynajmniej moim zdaniem, z jednej strony naduzycie,
bowiem przynajmniej ja nie mam tak pesymistycznych wizji, a z drugiej malo
optymistyczne zalozenie, ze owe 'podstawowe wartosci moralne' sa czyms, co
spoleczenstwo zechce bardzo latwo i szybko odrzucic;
wyciaganie wnioskow pt. 'jesli pozwolimy na aborcje, to pewnie pozwolimy na
zabijanie ludzi narodoznych' przypomina swoja logika zdania w typie 'jesli
pozolimy na malzenstwa homoseksualne, to automatycznie pozwolimy im na adopcje
dzieci' - przyklady nie sa rownowazne, chodzi jedynie o ukazanie podobienstwa
mechanizmu; ja takiego zagrozenia nie widze, nie znam nikogo, kto bylby choc
odrobine zblizony do pogladow w proponowanym przez Ciebie 'znowelizowanym'
przepisie; nie bedzie na to przyzwolenia ani teraz, anie na ewno w najblizszym
czasie...
dlaczego nie pisze 'ani nigdy'? bo spoleczenstwa ewoluuja, zmieniaja sie pod
wplywem rozmaitych nieprzewidywalnych bodzcow - odpowiednia porcja filmow sf
okraszona wykladami fizykow i astronomow sprawila, ze dopuszczam
prawdopodobienstwo wielu 'nieprzywidywalnych' okolicznosci, ktore moglyby w
sposob zasadniczy zmienic zasady rzadzace naszymi spoleczenstwami;
dopoki jednak takie kataklizmy nas omina, ochrona czlowieka bedzie jednym z
podstawowych zasad - kwestia otwarta pozostanie zas chyba bardzo dlugo tego
'czlowieczenstwa' definicja;
pzdr
ps. i, dla jasnosci, jeszcze raz podkreslam: jestem przeciwny zabijaniu
czlowieka, przeciwny karze smierci i nie popieram aborcji (ktora pod zabijania
czlowieka bezposrednio nie podciagam)




Temat: Śledztwo "lub czasopisma" wznowione
Czy prokuratury w Polsce działają zgodnie z prawem
No i proszę. Mamy efekt kuli śniegowej. Niby taka pijacka pogawędka pomiędzy
wójtem a plebanem (celowo pomijam walor dydaktyczny zachowania się przy
negocjacyjnym stole), a odsłoniła może niechcący i z tzw. z głupia franc
tragikomiczne kulisy polskiego życia politycznego. Historia ta miałaby swój
morał niezwykle pouczający gdyby instytucja kluczowa dla podtrzymania ładu i
porządku demokratyczno-prawnego w państwie czyli 'prokuratura' umiała go z
całej historii wyciągnąć. Tymczasem w działaniach wspomnianego organu doszukać
się można było trochę elementów z filmów Barei, trochę z Piwowskiego. Bo oto
komórka powołana do prowadzenia śledztwa i gromadzenia dowodów winy 'przeciwko'
staje się zgodnie z marksistowską ontologią antytezą dla samej siebie i
rozpoczyna usilnie poszukiwania dowodów niewinności podejrzanego.

Jak większość forumowiczów podzielam oburzenie z powodu usilnych prób
pozamiatania sprawy Rywina pod dywan przez pseudo-niezawisły od politycznych
nacisków organ. Prof. Suszko zadał w kultowym filmie wspomnianego już wyżej
reżysera pamiętne pytanie: 'A jaką metodą wybierzemy metodę głosowania'
ujawniając przy tym zasady działania pułapki definicyjnego koła.
Każdy się chyba zgodzi, że filmowy dylemat sprzed kilkudziesięciu lat można
przyrównać do dylematu jaki mamy z polską prokuraturą. Na takie kanalie jak
Miller, Jakubowska, Czarzasty i do tego działających w grupie nie ma
wypracowanej i sprawnej metody, by zasadność jej stosowania nie była w dowolnym
momencie narażona na poddawanie wątpieniu. Nasi dysydenci jakby do końca też
nie mogli się zdecydować do jakiego sposobu interpretacji rzeczywistości im
bliżej: czy do marksistowskiego stawiania na głowie spraw jednoznacznych i
oczywistych na 'chłopski rozum', czy do uczciwego traktowania swoich
współobywateli. Drodzy prokuratorzy: czas już przywrócić Polakom normalność.



Temat: Opowiadanie - pamiętnik inż.
New born VIII
Poniedziałek - 9 maja AD 2005 (Frankie godnie spełnia swoje zadanie :) - I've
got you under my skin :) - początek nowego życia :) )

Dzisiejsze przedpołunie okazało się jednak bardzo optymistyczne :) - { Dziś =
old age / Jutro = new age } = nowe narodzenie :) :) - aczkolwiek kiedy się o
tym dowiedziałam, to nie skakałam z radości tak jak myślałam, że będę. O dziwo,
ktoś kto by mnie zobaczył, prawdopodobnie nie byłby w stanie dostrzec, iż
przemiana mojego życia rozpocznie się już jutro. Brzmi troszkę przerażająco,
ale nie ma wyjścia, trzeba nauczyć się pływać aby nie utonąć. Uczciłam to
ostatnim dziś lodem i spacerem z Mellonem. Radość we mmnie ogromna się
narodziła, a do tego dobra wiadomość o próbie jutro pojutrze i w piątek :) -
zapowiada się cudowny tydzień :) .
Co do dni poprzednich, no cóż :) sobota była niezapomniana, a wszystko dzięki
mojemu anor :) - dobra pizza (całkiem przypadkowo ale dobrze się stało - bez
sensu film w tv, ale co tam - i kilkakrotny spacerek po schodach ;P z góry na
dół z dołu do góry ;P )
Nie skusiłam się na zapowiadany troszkę wcześniej wieczór, ale wierzę, że
okazja kiedyś się jeszcze znajdzie. Skończyłam z prochami :) - szczerze mówiąc
mam nadzieję, że tym razem to już na dobre ;P
Było dużo myśli ostatnimi dniami w głowie mej, dużo nad czym można się było
zastanawiać, ale coś mi się wydaje, że dzisiejsza radość, wczorajsze wichury,
albo Frankie, bądź jasna pora dzisiejszego dnia, wymazały wszystko, zebrać
myśli nie mogę, czuję jednak że powrócą wieczorem dziś :)
Trzeba się będzie pozastanawiać nad różnymi rzeczami :) - to znaczy, że szare
komórki będą miały zajęcie :)
Zastanawia mnie w tym momencie jedno, dlaczego tak łatwo ostatnio ulegam
rozdrażnieniu - ale coś czuję, że powód znam. Miło, że stare koleżanki
pamiętają jeszcze o mnie :) Za dużo tu oczów - nikomu nie życzę tylu oczów co u
mnie, może właśnie to jest powód tak zmiennych nastrojów ? Całkowity brak
prywatności. I jak tu żyć w takich warunkach ? - dobrze, że w domu przebywać
teraz będę tylko od 15/16 wzwyż, choć może czasem niekoniecznie :) - tego mi
trzeba było, może kiedyś doczekam się czegoś więcej.
Nowe oczy się schodzą, trzeba uciekać, może wieczór dzisiejszy niezapomnianym
będzie.
Dzięki Frank :*




Temat: Afera ze szkalującymi ulotkami
Gość portalu: Mikro napisał(a):

> W czwartek późnym wieczorem doszło w Krakowie do ,przypominającej filmy
> gangsterskie ,akcji.W okolicach UJ w sklepie dwóm mlodym ludziom rozwaliła
> się paczka z ulotkami.W tej paczce były bardzo ordynarne ulotki szkalujące
> Lassotę - że Żyd,itd.Ludzie w sklepie dokonali tzw obywatelskiego zatrzymania
> i czekali na Policję.Młodzi ludzie / rozpoznani przez obecnych dziennikarzy /
> jako członkowie NZS i jednego z konkurencyjnych komitetów wyborczych zdążyli
> przez komórkę zawiadomićc swoich.Po kilkunastu minutach przyjechala policja i
> zamiast przejąć zatrzymanych i dowody rozpoczęła powolne spisywanie
> zeznań.Tak powolne,że w międzyczasie młodzi ludzie opuścili sklep razem z
> ulotkami.Pomagała im w tym agencja ochroniarska i personel sklepu.Na
> szczęście wszystko zostało sfotografowane,nagrane a obecność dziennikarzy
> kilku krakowskich dzienników powinno zainteresować opinię publiczną.
> Do czego to dochodzi w Stołeczno-Królewskim Krakowie,jakie jeszcze świństwa
> są szykowane,czy Policja działa na polityczne zamówienie?.
> na to wszystko przyjdzie nam odpowiedzieć w niedługim czasie!

To brzmi jak plotka, ale jeśli prawda to folklor niezły. Znasz grupkę , która
takimi szujowatymio metodami się posługuje?
Jeśli tak , to czemu ich oszczędzasz?
Przecież to jak raz nie jest objęte ciszą wyborczą, chyba że tylko sobie tak
prowokacyjnie plotkujesz...
Ci dziennikarze w sklepie, te zdjecia...oj jakby cieniuchny scenariuszyk...;-))
Ale ja też nie lubie chamstwa, a góralską muzyke bardzo lubię...;-))
trudny
>
>




Temat: Jaką kanalią trzeba być ...
xiazeluka napisał:

> Jeżeli wszystko wskazuje na spisek, to najlepszy to
> dowód na to, że go nie było.

Serio?
To jakiś cytat? A z kogo, przepraszam?

> To po pierwsze. Po drugie - nie "wszystko", ale Ty, a
> raczej Twoje wizje po zażyciu marihuany.

To musisz jeszcze doliczyć te wizje, co mam bez żażycia.
I wizję tysięcy, czy milionów innych ludzi, którzy
uważają tak samo jak ja.

> Świetnie, pogadajmy na ten temat - co niby ma z tego
wynikać? Jeżeli agent
> Smith i inni agenci Smithowie ukartowali porwania
samolotów, to powinni również
>
> spreparować nagrania czarnych skrzynek i zostawić na
pokładach aeroplanów,
> zamiast usuwać je, dając w ten sposób czytelny sygnał
warzywom: "Uwaga! Coś tu
> śmierdzi! Pewnie spisek!"

OK - spoko fantazja.
Ale nie napisałeś dlaczego skrzynek nie ma?

Prościej i taniej bylo zrobić, żeby sie nie odnalazły.
A sfałszowane skrzynki zawsze któś mógłby zdemaskować.
Jak sfałszowane film, na którym bin Laden przyznaje się
do winy...

> Dzwonienie z samolotów to również nic nadzwyczajnego -
czy te "komórki" to aby
> nie zwykłe telefony dla pasażerów? Jakiś pismak puścił
> takiego prasowego bąka, inni podchwycili i sensacja
> dla warzywa gotowa...

Niedługo sie dowiem, że to tylko jakiś pismak puścił
prasowego bąką, o tym że w Pentagon walnął samolot...
A tak na serio, to było to ufo.

> > Konkrety już były, żydowski jełopie.
>
> Gdzie? Pod lupą - nie widać, pod mikroskopem - także...
> A, konretami nazywasz obelgi? No, to się zgadza...

Napisałem że już były. A obelgi są teraz, prymitywku.




Temat: prokocim tu byl
Qrde balans dopiero teraz komorka odpowiedzialna za kuntakty wirtualne
rozdzwonila sie jak fix uswiadamiajac mojej osobie o klikotaniu zapowiedzianym!
Czy to koles Alzh sie czai za naroznikiem czy jak inny uwiad zeby tylko nie
starczy byl!
Alleluya i do tylu!!!Zmoczylem dzisiejszego ranka kilka person alisci i siebie
bez nieuwage albo raczej przez twardy sen prawieemeryta ktoremu sie cieplutko
zrobilo ale zapaszek zdradzil,ze cus nie jest ok!No ale dosc szutqw.
W Szikagowie normalny zwyczajny jest roboczy dzien,chlodny i zachmurzony ale
bez opadow zadnych.
Wielkanocna niedziele przespalem energicznie.Pozniej zagladlem do mamy
ogladnelismy "lata 2O-te,lata 3O-te".Ogladnelismy tez program "Teraz my" z
Damieckim i Olbrychskim a nawet wloski film pt."Santo Francesco" cz.I.Dzisiaj
bedzie part II.Takie dziadostwo "o Leninie z wieq XI".Okazuje sie wszystko to
co pamietamy juz bylo i bylo to spowodowane zmianami struktur mozgowych
wymagajacych interwencji neurologow czy neurochirurgow.
Chociaz i teraz w kraju nad Wisla jest kilkadziesiat okazow ktore powinne z
urzedu czy woli ludu pracujacego miast i wsi byc poddane zamknietemu leczeniu
w Kobierzynie czy innych Tworkach.
Te witraze w Prokocimiu projektowal zapewne,jezeli takie ladne,sam dyrygent
WOSwP czyli "Siema".Przypuszczam tez,ze nasze Proksio cos tam sie dolozylo
finasowo w to przedsiewziecie.Prawda Proksio?Nie?!! Oqrdebalans.Ale masz szanse
nadrobic zaleglosci w stosunq do swojej ojcowizny.
Skoro jestesmy przy religijnym temacie to przez ostatnie kilka dni w itvn
pokazuja filmik o Bazylice Bozego Ciala.Taki obrazkowy bzdet ale dla mnie
przyjemna chwila.
O "Dzieci Jerominow" juz pytalem ale prawdopodobnie tylko w kraju mozna je
dostac.
Lece tearza na Kazimirzoskie forum na chwilke i wracam sie nazad




Temat: Magia a technika.
xtrin napisała:

> > Wygląda na to, że jak czarodziej ma naprawdę
> > ważną sprawę, to się spotyka osobiście.
> > Mnie to odpowiada.

> A mnie nie.

Co wszelako o niczym nie świadczy - najwyżej o różnicy pomiędzy kulturą, w
której się wychowałaś, a kulturą czarodziejów.
Kiedyś stwierdziłem półżartem "Jak też ludzie żyli, kiedy nie było komórek?"
(miałem wtedy 33 lata i komórkę od roku). Ojciec odpowiedział śmiertelnie
poważnie jednym słowem: Wolniej.

> > To by zresztą tłumaczyło, dlaczego nie doskwiera
> > im brak TV: jak czarodziej wie, że jest coś ciekawego,
> > to się udaje na miejsce.
>
> Zakładając, że miejsce jest wystarczająco pojemne, by wszystkich chętnych
> pomieścić.

Uprzejmie donoszę, że przez ostatnie pięć lat obejrzałem jedną transmisję
telewizyjną. Z pogrzebu JP 2.
Nie liczę tu kilku sytuacji, kiedy coś obejrzałem, bo akurat byłem w
pomieszczeniu, w którym był włączony telewizor (na tej zasadzie obejrzałem np.
mecz bodajże Ukraina-Tunezja i 1/4 pożegnalnego posiedzenia Sejmu).
Radia nie liczę, bo radio czarodzieje też mają.

No i potrzebny mu time turner,

Po polsku to się nazywa zmieniacz czasu.

> A i to nie zastąpi filmu prezentującego wydarzenia,
> które się nigdy nie wydarzyły i nie wydarzą.

Oczywiście, że nie zastąpi, ale z faktu, że czegoś się nie da zastąpić, nie
wynika, że nie można się bez tego obejść. Tak samo jak fakt, że Ty nie jesteś w
stanie się bez tego obejść, sam w sobie nie przemawia przeciwko pomysłowi, że
może się bez tego znakomicie obejść ktoś inny, a nawet cała rozwinięta kultura.
Cały czas przemawia przez Ciebie człowiek kultury obrazu. Przez ostatnie cztery
lata byłem w kinie może z dziesięć razy, w tym pięć razy na ekranizacjach
znanych mi książek. I jakoś mnie to nie uwiera. Jak dla mnie, kina i telewizja
mogłyby teraz zaraz zniknąć z powierzchni ziemi i nie odczułbym braku.
Pomimo, że spora część - może nawet większość - moich znajomych telewizory ma.
Cóż dopiero, gdyby oni też nie mieli?
Sęk w tym, że ja się wychowałem bez telewizora i to czyni mnie w dużo większym
stopniu człowiekiem kultury słowa - mówionego i pisanego niż kultury obrazu.




Temat: Segregacja w szkole zawsze szkodzi!
O szkole i nauczycielach mogłabym wiele - mam dwóch dorastających synów.
Chłopcy od początku uczą się w szkołach publicznych. Nie skorzystaliśmy z
niepublicznych, w różnych okresach czasu, z dwóch powodów - braku pieniędzy
oraz 100% pewności, że te prywatne zapewnią im większe bezpieczeństwo i
mozliwości. Obecnie po 10 latach doświadczeń ze szkołami publicznymi, gdybym
miała tą 100% pewność - synowie znaleźli by się w szkołach prywatnych. Każdy z
nas może zmienić zdanie i dobrze, że jest do tego zdolny, ponieważ to
oznacza,że potrafi wyciągać wnioski. Nie podoba mi sie ton wypowiedzi
Jagnieszki, ale przeczytałam co powiedział Bill Cosby. Jestem ciekawa jakie
wnioski wyciągniecie, kiedy jakiś "dresiarz" napadnie wasze dziecko powracające
właśnie z wigilijnego spotkania i będzie miał ochotę je zabić tylko dlatego, że
chłopak nosi długie włosy. Ile razy machniecie ręką i kupicie kolejną parę
butów, albo kolejny telefon ? Jak wytłumaczycie swojemu maluchowi, aby chował
kolejną komórkę głęboko w kieszeni, ponieważ tamtą poprzednią mógł ukraść tylko
kolega z klasy ? Jak ukoicie żal po "stracie" , przez trzy lata zbieranej
kolekcji ukochanych kart lub przywiezionych przez wujka prawdziwych rękawic
bramkarskich ? Jak długo będziecie się godzili na to, aby wasz skromny budżet
domowy był wiecznie obciążany dodatkowymi składkami na Mikołaja, czy wyjazd,
czy obiady dla dzieci rodziców, których na oczy nie widzieliście, ponieważ ani
razu (!) nie przyszli na zebranie rodziców ? Ile desperacji wykażecie, aby po
raz któryś tam wytłumaczyć dziecku, że k..., ch..., pier... to nie przecinki ?
Że to, iż kolega oglądał film do 1.30 w nocy (był super) nie oznacza, że to
jest odpowiednia pora i tematyka dla waszego dziecka ? Ja wytrzymuję ! Wierzcie
mi, to wcale nie jest takie proste. Nikt z nas nie jest w stanie naprawić
całego świata. Jeżeli ktoś ma mozliwość dokonania wyboru - to go dokonuje. Czyż
nie o to nam chodziło ?



Temat: Reketierzy w odwrocie
Maciek(bez)Sens
Chyba sie zapatrzyłeś na amerykanskie filmy. Pościgi, strzelaniny, gonitwy i
twardzi gliniarze. W rzeczywistości przestępczość zaczyna sie od niegodnych
uwagi Pana Władzy postępków i rozwija do najcięższych zbrodni. Zlekceważenie
nocnych hałasów, kradzieży radia z samochodu czy telefonu komórkowego
rozzuchwala dzieciaka, czuje sie bezkarny, i probuje dalej. Kilku takich, gdy
sie zgadają, potrafi zatruć życie mieszkańcom osiedla, potem ich terroryzować,
okradać, rabować i w koncu mordować. Także tego policjanta, który kilka lat
wcześniej dla świętego spokoju odpuścił sobie tę komórkę czy radio. Trzeba byc
matołem aby nie zrozumieć, że ta wielka przestępczość zrodziła sie z małej,
która kiełkowała w zaułkach, na klatkach schodowych i w podwórkach do których
radiowóz nie dojedzie. Społeczeństwu nie zagraża mafia przemycajaca spirytus
czy wyłudzająca podatek VAT, tak chętnie i wciąż eliminowana przez naszych
dzielnych policjantów. Społeczeństwo jest nękane na codzień drobnymi
wykroczeniami, przestępstwami i chuligaństwem które nie interesuja jeszcze
policji. Policjanci są skorumpowani, często sami dopuszczają się przestępstw i
nikt ich skutecznie nie kontroluje, bo wydział kontorli wewnetrznej to tacy
sami policjanci, a kontroli społecznej nie ma. Jedynym sposobem na skuteczność
policji, to postawienie ich w takiej samej sytuacji, w jakiej są pozostali
obywalele, żeby sami byli podobnie narażeni (ale nie tak bezbronni) i wtedy
będą musieli sami zadbać o swoje bezpieczństwo, a przy okazji o cywili. Te
wszystkie kamery, słupki lączności z policją i inne gadżety mają tylko mydlic
oczy podatnikom, w końcu dojdzie do tego, ze policja pięknie sfilmuje mord
rabunkowy i nie ruszy tyłka aby pomóc ofierze. Ja płace za skuteczną ochronę, a
nie za dokumentowanie przestępstw dokonywanych na mnie.



Temat: Zaklinacze koni
bbaumgart napisał:

> Tunningowany silnik 2 litrowy? Silnik wiatraka w moim garazu
ma wieksza
> pojemmnosc...

Jeśli tak, wcale nie zazdroszczę Ci wiatraka napędzanego
silnikiem benzynowym o pojemności pow. 2 litrów.

> Przykladowo, silnik w Mustangu ma 5 litrow ( standard).

To oznacza tylko to, że w Stanach producenci samochodów nie
posiadają technologii pozwalającej na produkcję silników, które
naprawdę wykorzystują swą pojemność. Jeśli zaś chodzi o
Mustanga, to podstawowy model ma chyba 2 litry, a moc ok. 150
koni. Masz zapewne na myśli model GT, który jednak bodajże od
roku 1997 produkowany jest w wersji 4.6 litra i z mocą 220 koni.
Przykładowo japońskie i niemieckie samochody uzyskują taką moc z
seryjnie produkowanych (nie podrasowywanych i bez turbo
doładowania) silników poniżej 2.5 litra, które jednocześnie
zużywają o wiele mniej paliwa. O czym to świadczy?

> W US ulice krzyzuja sie najczesciej pod katem prostym (
bzdura, ze akurat to
> 1/4 mili, raz 1/8 raz 2 mile), no wiec idioci scigaja sie od
swiatel do
> swiatel, gotujac nierzadko smierc przechodniom. Rozrywka
najnizszych klas,
> najglupszej mlodziezy z tzw. trailer park.

To prawda.

>Margines marginesu, niezdolny
> podpompowac adrenaliny w inny sposob. idol polskiej mlodziezy
z blokowiska?
> A w Polsce? "Jerzy...muzyk, kompozytor"? Bo obejrzal kretynski
film, ktorego
> prymitywizm nie pozwala wytrzymac dluzej niz 15 minut
projekcji?
> "Jasna koszula, jasne spodnie. Drogi zegarek. Co kilkanascie
minut odbiera
> komórke - nokie communicatora - warta kilka tysiecy zlotych.
Pracuje jako
> muzyk, kompozytor. "(...)- "My, streetracerzy, w
przeciwienstwie do scigantów
> buraków jestesmy normalnymi ludzmi, którzy kochaja samochody -
mówi Jerzy. -
> Niektórzy maja zony, dzieci. Jestesmy przewaznie zamozni. Stac
nas na nasze
> hobby. Duzo wsród nas biznesmenów, bankowców, wlascicieli
wlasnych firm. Jest
> kontroler lotów z licencja pilota, który skacze na
spadochronie. Jest makler
> gieldowy... "
>
> Naprawde? niesamowite. taki glupi prymityw moze byc w Polsce
maklerem
> gieldowym ?

Ja osobiście nie jestem fanatykiem motoryzacji, ale uważam że
każdy ma prawo do jakiegoś hobby dopóki nie zagraża to innym.
Takie wyścigi można zaliczyć chyba do sportów ekstremalnych? Czy
spadochroniarzy lub narciarzy ekstremalnych zaliczamy do
prymitywu, chociaż na przykład ci drudzy stważają potencjalne
niebezpieczeństwo lawinowe?



Temat: Dziś zaczynam kopenhaską!!!
Cześć Kiniuś,

Chyba zapomniałaś napisać jak Twoje zdrówko ???

My w piątek posiedzieliśmy chwilkę w domku i ok. 20.30 pojechaliśmy do knajpy,
wróciliśmy do domu ok. 2 w nocy. Odudziliśmy się w sobotę o 14, spaliśmy
12godzin, ale nie ma chyba w tym nic dziwnego po w dwie wcześniejsze noce
spałam najpierw 5 a w kolejną 3 godziny, zresztą Misiak również niewiele
wcześniej spał. Około 15.30 zjedliśmy śniadanie, ja zjadłam tylko jajecznicę
na pomidorze. Później Misiak pojechał załatwiać jakieś sprawy, a ja przez 3
godzinki siedziałam sama, posprzątałam po śniadanku, umyłam włosy i oglądałam
film na dvd.

O 21 pojechaliśmy na otwarcie pubu, wróciliśmy o 5 :) a parę minut po 9 rano
obudziły mnie hałasy w domu Misiaka i tak później zasypiałam i budziłam się,i
tak w kółko, ciągle ktoś trzaskał drzwiami, a że spałam już tak lekko to
wszystko mnie budziło i byłam bardzo zła...

Wstaliśmy gdzieś ok. 14 i w niedzielę pozwoliłam sobie już na normalne
śniadanko, zjadłam dwa tosty z serkiem i pasztetem, trochę pomidorka i
herbatkę. Resztę dnia przeleniuchowaliśmy.

Dzisiaj rano nie mogłam wstać, komórka budziła mnie chyba z 6 razy, a ja nie
miałam najmniejszej ochoty wstawać. Tak dobrze leżało mi się w ciepłym
łóżeczku tuląc się do Miśka i taka śpiąca byłam, a poszłam spać gdzieś o 22
więc nie rozumiem dlaczego.

Jeśli chodzi o jedzenie, to w sobotę oprócz jajecznicy zjadłam jeszcze dwa
małe ciasteczka typu markizy, tyle, że były takie z galarateką i pianką, a
wieczorem wypiłam kilka łyków coli, bombę (napój energetyczny) i jednego
takiego mlecznego drinka.

A w niedzielę kilka kostek czekolady.

Czuję się całkiem nieźle.
I nie mam żadnych wyrzutów, doszłam do wniosku, że nie będę się męczyć na
takiej typowej kopenhaskiej, w tygodniu faktycznie mogę jeść zgodnie z menu,
bo czuję się wtedy dobrze, ale w weekendy, będę sobie troszkę urozmaicać i
jeść nawet troszkę słodyczy i będę sobie na diecie dopóki mi się nie znudzi...

A teraz piję kawę...

Buziaki
Ewelina



Temat: Górce-SM Wola kto kupił?
Gość portalu: wladek napisał(a):

> Gość portalu: gregorm napisał(a):
>
> > Ja kupłem w kwietniu u nich mieszkanie na środkowej klatce pierwsze piętro
> .
> > To co opisuje Waldek to są po prostu bzdury...Szukałem długo i za taka cen
> e
> > mogłem mieć Lazurową albo daleką Pragę, póki co wole Górce. Moi znajomi ma
> ją
> > mieszkanie obok na Bolkowskiej kilka razy juz imprezowałem i nie widziałem
>
> > dresiarstwa... Waldek narzeka na Górczewską-moja odpowiedź jest taka iż
> > zapewnia dojazd samochodem do centrum gdzie obecnie mieszkam (Hoża) po
> > godzinach szczytu w 12 minut a w szczycie nie więcej niż 20. Sto razy
> bardziej
> > wolę tu mieszkać za 3300 niż na kabatach gdzie do centrum jest 15 km... im
>
> jest
> >
> > drożej. Odpowiadam tym co nie byli w środku budynku, że mieszkania są cich
> e
> jak
> >
> > na taką odległość od ulicy (środkowa klatka) bo byłem już tam chyba osiem
> razy
> > a jak przybliżą ulicę to moim zdaniem dużo głośniej nie będzie, a rozładuj
> e
> to
> > ruch dojazdowy do centrum.
>
>
> Glupoty to Ty wypisujesz. Najprawdopodobniej usprawiedliwiasz swoja decyzje,
> albo sam sobie wmawiasz ze jest cool....
> Najwyrazniej slabo szukales skoro tylko na pradze znalazles taniej.
> Imrezowales na Gorcach i nie widziales dresiarstwa?
> Wystarczy imprezowac i miec film zeby jednak zobaczyc.
> Wprowadzisz sie to zobaczysz i uslyszysz!
> A juz szczytem glupoty jest twoj tekst o gorczewskiej...Rece opadaja...
> Bo dojazd do centrum jest szybki....
> Hahaha.
> Halas i smrod spalin to juz pestka:)
> Zwlaszcza ze mieszania sa szczelnie pozamykane i nawet 30stopniowy upal ich
> nie rusza:)))
> Trzeba bylo sie przeprowadzic na marszlkowska-tam mialbys zajebisty dojazd do
> Galerii Centrum!
> Ale coz, kupiles na Gorcach-oazie spokoju i ciszy:))))))))

jak jeździsz autobusem lub rowerem do centrum to może rzeczywiśce zabiera Ci to
więcej czasu niż mi...
poza tym mieszkam 300 metrów od Marszałkowskiej więc mi nie wyskakuj z takimi
tekstami i nie próbuj byc błyskotliwy bo Ci nie wychodzi...
taniej było po lewej stronie w ursusie lub na lazurowej - dziękuje bardzo
kolejna rzecz hałas - w ciągu dnia pracuję, w weekendy wyjeżdzam, jak siedzisz
na tyłku 24 h na dobę w swojej komórce to może zmień miejsce zamieszkania na
pensjonat dla emerytów, tam bedziesz miał ciszę i spokój...
pozdrawiam



Temat: Czytaliście to?
czytalam,oj czytalam i mnie sie po prostu slabo zrobilo po tym artykule,filmu
to nie dalabym rady obejrzec nie ma nawet mowy o tym.Najgorsze jest to,ze ja
uwazam ,ze jest gorzej niz sobie myslicie.Wychowalam sie na wsi,rozne rzeczy
widzialam w zwiazku z tym.Konie bite lancuchami,krowy,swinie i to tak zeby
sprawic bol bo w tych chorych umyslach gdzies jest idea ze zwierze bedzie
bardziej pokorniejsze.A to g.....prawda.To sa sadysci,cholerni idioci.Problem
polega na tym ,ze na wsi nie ma kultury obchodzenia sie ze zwierzetami,moj
niezyjacy juz na szczescie wujek byl takim sadysta,potrafil godzinami tluc
swinie,pozniej zone, i nie bylo na niego rady.Ja tego nigdy pojac nie
moglam,nigdy!!! i nie pojme.Mieso lubie,jesc bede,bo po to moim zdaniem sie
zwierzeta hoduje ,zeby miec z nich korzysc,po to one sa,ale u licha,przeciez
mozna traktowac je humanitarnie.Swinia to wbrew pozorom,bardzo madre
stworzenie,tak do wrzatku ,do jasnej cholery nie mozna ja wrzucac!!.To
dobrze,ze ktos odwazyl sie i naglosnil te sprawe,oby wiecej takich,to moze
cos sie zmieni,nawet dla jednego zwierzecia!!!One naprawde wszystko rozumieja
dokladnie. Straszne to jest i tyle,ja pamietam taka krowe,ktora kiedys
kupilam,stala w malej ciemnej komorce ,nawet polozyc sie nie mogla,a wiazana
byla tak celowo,zeby sie nie pobrudzic, bo kretyn krowe mial ale sprzatac kolo
niej nie chcial, o biciu tej krowy to nawet nie wspominam,nie udalo sie
niestety wyprostowac jej psychiki,pewnych gestow ze strony ludzi bala sie
potwornie i ten strach jaki w niej widzialam byl dla mnie bardzo ciezkim
przezyciem,dobrze ze nigdy pozniej nie spotkalam jej poprzedniego
wlasciciela,bo nie reczylabym wtedy za siebie!!!!!! pozdrawiam




Temat: Gdzie jest pajdeczka?
czy pajdeczka juz prasuje koszule w kancik?
trinity7 napisała:

> Kilka wnioskow: moim zdaniem przede wszystkiem powinnas pogodzic sie
> faktem, ze ... ludzie sie nie zmieniaja! moze czasem troche, ale nie
> generalnie, wiec - jesli mial kiedys kochanki to moze miec je i teraz a nawet
> jesli nie teraz to pozniej. jesli znika to - bedzie znikal chocby i na troche
> przestal.
Tak mi tez podpowiada intuicja. Ale intuicja moge miec troche zamacona faktem
ze moj ojciec szalal po 40ce. Moj dziadek (byly partyzant) tez znikal. Jak mial
babci dosc to szedl do pasieki w lesie na 3 dni. A moze mezczyzna musi sie
oddalic zeby sie potem przyblizyc?

Wyjscia:
> 1. Zycie jest zbyt krotkie by sie bawic w kotka i myszke - jesli zle Ci jest
> bez niego i jemu bez Ciebie to po prostu zaproponuj mu, ze chetnie z nim
> pojedziesz gdziekolwiek on jedze. Jak sie bedzie wykrecal to wal prosto z
> mostu z pytaniem gdzie jedzie i dlaczego nie chce Cie ze soba zabrac. Tylko
> bez awantur - nic gorszego nie mozesz zrobic!
Postaram sie. Choc jest to b. trudne, bo zalezy mi na nim.
> 2. Jesli przeszkadza Ci to na tyle, ze nei mozesz wytrzymac totrzeba sie
> rozstac - bo (jak juz mowilam) nie wierze by sie zmienil!
Tez nie wierze w radykalne zmiany. Zdaje sobie sprawe z tego ze bede musiala
sie pogodzic ze znikaniem (oczywiscie zakladajac ze on nie ma jakiejs baby w
zapasie). Moze to znikanie to jego wentyl bezpieczenstwa jak mu cos dopiecze.
> 3.Spakuj manatki i zmyj sie sama na 4 dni - najlepiej bez slowa, bez komorki -

> niech sie gosciu pomartwi A co!!! wez dziecko na wakacje!
Trinity, ty mnie przy zyciu trzymasz!!!! Ze tez mi to do lba nie wpadlo? Za
grzeczna jestem (za normalna?). Wybieram wyjscie trzy. W koncu odpoczynek
dobrze robi w takim stresie.
> powodzenia!!!! napisz jakie jest rozwiazanie zagadki bo widze tu wielu
> ciekawych (w tym ja)
> :-))
No a myslisz ze ja nie jestem ciekawa dokad on znika? Przysiegam, film mozna
nakrecic.



Temat: za co warto życie dać?
To nie jest konflikt międzycywilizacyjny (my vs oni), a konflikt między
cywilizacjami, a terrorystami. Tylko terroryści podpierają się w swym działaniu
religią
Wklejam kolejny artykuł z dzisiejszej Wyborczej
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,2070376.html

Rozmawiał Bartosz Węglarczyk 12-05-2004, ostatnia aktualizacja 12-05-2004 20:03

Daniel Benjamin, były szef wydziału Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA ds.
zagrożeń ponadnarodowych dla "Gazety":

Bartosz Węglarczyk: Ameryka jest w szoku po opublikowaniu filmu z egzekucji
Nicka Berga. Pan też?

Daniel Benjamin: Oczywiście jestem zaszokowany brutalnością tego morderstwa.
Jednak nie jestem specjalnie zdziwiony - al Kaida wcześniej dokonała przecież
podobnych mordów na dziennikarzu "Wall Street Journal" Richardzie Pearlu i
jednym z włoskich zakładników w Iraku.

Wielu komentatorów uważa, że terroryści mogą się przeliczyć, bo mord na Bergu
może zwiększyć poparcie dla wojny w Iraku.

Jeden z senatorów tuż po opublikowaniu filmu z egzekucji Berga powiedział, że
jeśli ktoś potrzebował dowodu na to, iż w Iraku walczymy z terroryzmem, to
właśnie go otrzymał. Z pewnością wzrośnie teraz - choć zapewne nieznacznie -
poparcie dla samej wojny.

Terroryści popełnili błąd, łącząc egzekucję Berga z maltretowaniem więźniów w
Abu Ghraib. Nikt przy zdrowych zmysłach nie może bowiem porównywać tych
zdarzeń. Z pewnością znajdzie się teraz wielu ludzi, którzy powiedzą, że
więźniowie z Abu Ghraib zasługiwali na o wiele gorsze traktowanie.

Czyli powinniśmy spodziewać się brutalizacji działań wojennych w Iraku?

Na pewno nie, bo to byłby poważny błąd z politycznego punktu widzenia i Biały
Dom chyba to rozumie. Dlatego Bush odrzucił pomysł ataku na Falludżę. Nie
sądzę, by po śmierci Berga się na to zgodził. Jednak ten mord zapewne
przyspieszy decyzję o wysłaniu dodatkowych wojsk do Iraku oraz wzmożenie
działań w tym kraju. Do tej pory dla wielu Amerykanów Zarkawi był anonimową
postacią z ciemnego świata - teraz jest mordercą, który zdołał obudzić w
sercach Amerykanów prawdziwą nienawiść.

Czy Zachód przegrywa wojnę z al Kaidą?

Wiem, że film z egzekucji Berga u wielu ludzi budzi obawę, że al Kaida nadal
jest silna, a cała wojna nie przynosi rezultatów. Warto jednak pamiętać, że al
Kaida - jako międzynarodowa organizacja planująca i sponsorująca spektakularne
zamachy od Singapuru po Nowy Jork - już nie istnieje.

Dziś al Kaida nie byłaby w stanie przeprowadzić zamachu podobnego do tego z 11
września. Aby zamordować bezbronnego człowieka, wsparcie finansowe Osamy ben
Ladena nie jest potrzebne - śmierć Berga czy zamach w Madrycie oznaczają
natomiast, że poszczególne komórki al Kaidy i jej sojuszników nadal działają i
wojnę z terroryzmem należy kontynuować.

Czy zgadza się Pan z opinią, że oto jesteśmy świadkami wojny cywilizacji?

Nie sądzę, choć takie skojarzenia same się narzucają. Jesteśmy świadkami
konfliktu cywilizacji w ogóle z terroryzmem. Tak się składa, że ci terroryści
podpierają się swą religią, choć równie dobrze mogliby być np. anarchistami.



Strona 2 z 3 • Zostało wyszukane 153 postów • 1, 2, 3
Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.